Tymoteusz Łopaczyk nie planował występu na czerwcowej gali KSW, ale gdy pojawiła się propozycja walki z Andrzejem Grzebykiem, długo nie musiał się zastanawiać. „Miodożer” przyjął wyzwanie i przed starciem w Radomiu zapowiada jedno – nie zamierza dopuścić do werdyktu punktowego.
Podczas XTB KSW 119 Tymoteusz Łopaczyk stoczy czwarty pojedynek w okrągłej klatce. Naprzeciw niego stanie były pretendent do pasa kategorii półśredniej, Andrzej Grzebyk. Starcie odbędzie się w umownym limicie do 80 kilogramów.
Telefon z KSW zmienił plany
Jeszcze kilka miesięcy temu Łopaczyk zakładał, że do klatki wróci dopiero latem. Ostatecznie sytuacja potoczyła się jednak inaczej.
Zgłaszałem gotowość do walki na gali w okolicach lipca i sierpnia. KSW zadzwoniło z propozycją, żeby pobić się z Andrzejem w czerwcu. Powiedziałem, że spoko, ale zaproponowałem catchweight, na który wszyscy się zgodzili. Myślę, że mamy fajną walkę i to jest najważniejsze.
Pojedynek od początku budzi spore zainteresowanie kibiców. Obaj zawodnicy słyną z ofensywnego stylu i chętnie szukają skończeń przed czasem.
„Wyniku nie zostawię sędziom”
Łopaczyk nie zamierza skupiać się na tym, co może przygotować jego rywal. Jak podkreśla, najważniejsze jest wykonanie własnego planu.
Nie obchodzi mnie to, co planuje Andrzej. Ja wchodzę zrobić swoją robotę. Czy on będzie taktyczny, czy chaotyczny, nie robi mi to żadnej różnicy. Na pewno nie zostawię wyniku w rękach sędziów.
To wyraźna zapowiedź, że „Miodożer” będzie szukał zakończenia walki przed czasem. Patrząc na jego dotychczasowy rekord, trudno się temu dziwić. Z trzynastu zawodowych zwycięstw aż dziesięć odniósł przed czasem.
„Ojciec bije dużo mocniej”
Przed najbliższym pojedynkiem Łopaczyk ma także dodatkową motywację. Niedawno w jego życiu pojawiła się córka, co znacząco wpłynęło na codzienność zawodnika.
W moim życiu pojawiła się córeczka. Początek i organizacja życia na nowo były trochę ciężkie, ale teraz każdy dzień sprawia mi tyle radości, daje mi tyle energii, że jest tylko lepiej, a będzie jeszcze lepiej. Niedługo będziecie mieli okazję się przekonać, że ojciec bije dużo, dużo mocniej.
Bilans Tymoteusza Łopaczyka w zawodowym MMA wynosi obecnie 13 zwycięstw i 4 porażki. Siedem razy nokautował rywali, a trzy kolejne wygrane odniósł przez poddanie.
Starcie z Andrzejem Grzebykiem odbędzie się już 20 czerwca podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu i zapowiada się jako jedna z najciekawszych walk całej karty.
Zobacz także: Damian Janikowski przed XTB KSW 119: „Mam w sobie wilka. Odbiję się i będzie dobrze”
źródło & foto: KSW
























