Po UFC 217, Mistrz chce Mistrza: „Teraz pora zarobić kasę”

(Foto: GettyImages, Sherdog.com)

Świeżo upieczony mistrz wagi koguciej, T.J. Dillashaw, gotowy jest zejść niżej i rozprawić się z tamtejszym dominatorem – Demetriousem Johnsonem.

W rozmowie z dziennikarzami po gali UFC 217, Dillashaw odpalił kolejne działa w stronę Johnsona, zahaczając o temat pobitego rekordu UFC:

Demetrious nie może przed tym uciec. To jest zbyt wielkie. Johnson pobił rekord obron pasa mistrzowskiego, teraz pora zarobić kasę.

No właśnie, a co z kasą? Mighty Mouse chce za walki dostawać 2 miliony:

Johnson cały czas gada, jak to chce zarabiać sześciozerową sumkę – cóż, to jest to. Wyłoń się, dotrzymaj swojego słowa i niech ta walka się odbędzie.

Jak u Dillashawa ma się zmiana kategorii z koguciej na muszą?

Powodem dla którego jestem w kategorii do 135 funtów, jest sposób w jaki na to pracuję. Na co dzień chodzę w okolicach 150 funtów. Nie jestem dużym zawodnikiem kogucim. Od czasu programu The Ultimate Fighter trzymam dietę. Mam nową rozpiskę, nowe siły i trenera od kondycji. Jak pójdę do kategorii muszej to po prostu obniżymy to wszystko i trochę zmienimy styl życia.

ZOBACZ TEŻ: UFC 217 – wyniki

Źródło: MMAJunkie.com