UFC 255: Figueiredo vs. Perez – relacja i podsumowanie karty wstępnej [WIDEO]

66

Zapraszamy do przejrzenia szczegółowej relacji z karty wstępnej gali UFC 255 oraz obejrzenia wideo z najciekawszych akcji oraz skończeń.

Karta wstępna:

125 lb: Brandon Moreno (18-5-1) vs. Brandon Royval (12-5)

Runda 1:

Brandon Moreno rozpoczął od prawego, rywal z wysokim kopnięciem. Meksykanin rozpuścił ręce próbując obszernych ciosów sierpowych, jednym z nich wydawało się, że zranił swojego imiennika. Niskie kopnięcie Amerykanina. Dwa sierpowe zawodnika z Meksyku i przejście do udanego sprowadzenia. W kontrze, Royval próbował złapać gilotynę, lecz nieskutecznie. Walka szybko powróciła do stójki, w której wyraźną przewagę miał Moreno. Royval próbował kopnięć na wykroczną nogę rywala, zaś przeciwnik skupiał się na mocnych ciosach. Frontalne kopnięcie na tułów w wykonaniu Amerykanina. Próba obrotowego łokcia po stronie Royvala, którą przypłacił oddaniem pleców. Meksykanin nie tylko sprawnie się za nie wpiął, ale także zdołał sprowadzić walkę do parteru, dobrze kontrolując tam rywala i szukając co jakiś czas przełożenia ręki pod brodą. Royval doskonale się bronił przed duszeniem, dociskając głowę do klatki piersiowej. Dźwignia na szczękę po stronie zawodnika z Meksyku, Royval jednak nie Conor i nie odklepał. Stała kontrola w wykonaniu Moreno, Amerykanin uciekł z niedogodnej pozycji i gdyby nie zapięty trójkąt nogami na jego tułowiu, zapewne to on zająłby dominującą pozycję z góry. Świetne przetoczenie i Moreno trafił do gardy rywala, gdzie ten szukał skrętówki. Royval oddał plecy i inkasował mnóstwo ciosów młotkowych od przeciwnika, na co sędzia odpowiedział przerwaniem walki na zaledwie sekundę przed końcem pierwszej rundy. U Royvala pojawiła się kontuzja ręki, prawdopodobnie złamanie, zawodnik wył z bólu zaraz po interwencji arbitra.

Brandon Moreno w ten sposób udowodnił, że jak nikt inny w dywizji muszej zasługuje na konfrontację mistrzowską z zawodnikiem, który zwycięży w walce wieczoru gali.

185 lb: Joaquin Buckley (12-3) vs. Jordan Wright (11-1)

Runda 1:

Joawuin Buckley mocno ruszył na przeciwnika, wpadając jednak w klincz, choć sprawnie zdołał obrócić pozycję. Po powrocie na środek oktagonu i przyjęciu krótkich ciosów przez przeciwnika, Buckley ponownie złapał uchwyt pod siatką, gdzie pozostawał dość bierny, ze względu na pasywność robioną przez rywala. Walka wróciła na środek klatki, stroną wywierającą presję był Buckley. Mocny lewy sierpowy w wykonaniu Joaquina. Wysokie kopnięcie. Zawodnik powracający po nokaucie roku ponownie przeszedł do klinczu pod siatką, choć to rywal zdawał się robić więcej w uchwycie. Dobre zerwanie łokciem w wykonaniu Joaquina. Jordan Wright spróbował wysokiego kopnięcia, lecz było daleko poza celem. Cios na tułów na odejściu po stronie Buckleya. Dobre wysokie kopnięcie Wrighta wylądowało na głowie przeciwnika! Joaquin twardo jednak stał, choć podrażniony tą akcją ruszył z ciosami sierpowymi na rywala. Frontalne kopnięcie na tułów w wykonaniu Jordana, dobre uniknięcie zapędów klinczerskich przeciwnika. Solidny middlekick Wrighta. Na zakończenie rundy, Buckley rozpuścił ręce i wyraźnie zranił ciosami sierpowymi rywala, który osunął się na deski. Joaquin ruszył z chęcią dobicia, lecz nie zdążył, gdyż skończył się czas przeznaczony na pierwszą rundę.

Runda 2:

Mocny lewy sierpowy na otwarcie drugiej rundy w wykonaniu Buckleya. Presja wywierana przez Joaquina, dwa sierpowe posłały Wrighta na deski, po czym sędzia przerwał pojedynek.

Joaquin Buckley zapisał drugą z rzędu wygraną przez nokaut, dla Jordana Wrighta to pierwsza w karierze porażka.

125 lb: Ariane Lipski (13-6) vs. Antonina Shevchenko (9-2) [OPIS WALKI + WIDEO – TUTAJ]

170 lb: Nicolas Dalby (19-4-1) vs. Daniel Rodriguez (13-2)

Runda 1:

Niewiele akcji w stójce na początku rundy. Nicolas Dalby skutecznie okopywał wykroczną nogę przeciwnika, po chwili trafiając go mocnym prawym, po którym Daniel Rodriguez się zachwiał, ale nie padł na deski. Rodriguez wywierał presję na swoim przeciwniku, choć zbierał zdecydowanie więcej ciosów. Wymiana na niskie kopnięcia, pojedyncze ciosy proste. Dalby ponownie z lowkickiem, następnie wycelował w korpus rywala i skutecznie trafił. Próba wysokiego kopnięcia po akcji bokserskiej po stronie Rodrigueza, lecz nieskuteczna. Ciosy sierpowe w wykonaniu Daniela na ustawionego pod siatką rywala. Końcówka zdecydowanie należała do zawodnika z Ameryki, który wyprowadził mnóstwo sierpów na głowę rywala. Dalby nie był jednak zagrożony.

Runda 2:

Obrotówka na korpus w wykonaniu Nicolasa. Rodriguez po kilku krótkich ciosach zapiął klincz pod siatką, bardzo ciasny uchwyt z którego usilnie szukał sprowadzenia. Dalby sprawnie uciekł z niedogodnej pozycji i na drugiej stronie oktagonu to on docisnął rywala pod siatką. Zerwał uchwyt dobrym lewym, na środku klatki był zdecydowanie aktywniejszy w obszarze kopnięć. Nieudana próba sprowadzenia walki do parteru w wykonaniu Nicolasa. Konsekwentne okopywanie wykrocznej nogi w wykonaniu Dalby’ego, często też zmyłki i wyprowadzanie kopnięć wyżej, aby rywal nie był w stanie ich obronić. Na zakończenie rundy, Dalby ruszył po klincz pod siatką, lecz to Rodriguez był w nim aktywniejszy, wyprowadzając uderzenia w plecy przeciwnika.

Runda 3:

Ostatnią rundę mocniej ofensywnie rozpoczął Dalby, przeważając kopnięciami wyprowadzanymi we wszystkich płaszczyznach. Headkick Nicolasa, rywal praktycznie nie wyprowadzał ciosów, dopiero po ponad minucie spróbował prawego i niskiego kopnięcia. Krótki prawy Nicolasa, po chwili lewy obszerny sierp. Nadal kopnięcia i wywierana presja przez Nicolasa. Złapany klincz pod siatką, z którego sprawnie tym razem zdołał wyjść Rodriguez. Dalby chciał ponowić akcję, ale rywal mu to uniemożliwił. Po chwili dopiął jednak swego i złapał uchwyt pod ogrodzeniem, ale nie na długo. Walka powróciła do stójki, gdzie odwrotnie ustawiony zawodnik konsekwentnie rozbijał rywala. Rodriguez spróbował sprowadzenia na zakończenie walki, lecz nieskutecznie.

Sędziowie jednogłośnie wskazali Nicolasa Dalby’ego jako zwycięzcę, punktując 2x 29-28, 30-27.

Karta przedwstępna:


170 lb: Jared Gooden (17-5) vs. Alan Jouban (17-7)

Runda 1: 

Jared Gooden próbował wywierać presję, wyprowadzając ciosy sierpowe i kopnięcia. Obaj zawodnicy ruchliwi na nogach. Gooden z klinczem, kolano na tułów rywala i krótki cios w uchwycie. Alan Jouban ustawiony plecami na siatce, próbował ciosów prostych, choć były daleko poza celem. Sierpowe w wykonaniu Goodena! Alan wyszedł z niedogodnej pozycji i zdzielił dwukrotnie tułów przeciwnika solidnymi middlekickami. Wymiana na środku oktagonu, Jouban ze wstecznego, kilka prostych w wykonaniu Goodena. Jeden z ciosów Joubana doszedł do głowy rywala, po czym Alan ruszył z akcją ciosami sierpowymi, dobry headmovement Goodena uniemożliwił mu wykończenie. Kopnięcia na tułów z obu stron na koniec pojedynku.

Runda 2:

Niskie kopnięcie Joubana, przeciwnik szukał klinczu pod siatką, jednak nieskutecznie. W wymianach na środku oktagonu dominował Jouban, nawet gdy przeciwnik wywierał presję, to Alan był zdecydowanie aktywniejszy i celniejszy ze wstecznego. Prawy sierpowy Goodena doszedł do głowy Joubana i mocno nim zachwiał. Rywal ruszył z akcją sierpowych, niewiele zdołał jednak zrobić. Mocny prawy Joubana! Gooden w mocnych tarapatach, przeciwnik pewnie ruszył z chęcią dobicia, rozpuścił ręce pod siatką, po jednym z ciosów ugięły się nawet nogi pod Jaredem, lecz przetrwał. Po chwili bliźniaczo podobna sytuacja, Alan mocno napierał z ciosami i był w swoich akcjach bokserskich bardzo celny. Prawy sierpowy i próba lewego, ale przestrzelonego w wykonaniu Joubana. Gooden na koniec rundy zdołał zająć plecy przeciwnika, po chwili zmieniając pozycję i wyprowadzając kolano na korpus jako akcję wieńczącą drugą rundę.

Runda 3:

Ciosy sierpowe w wykonaniu Goodena na rozpoczęcie ostatniej rundy. Jouban ponownie znacznie celniejszy ze wstecznego. Po chwili ruszył z akcjami ofensywnymi, kombinacjami bokserskimi wykończonymi niskimi kopnięciami robiąc wrażenie na rywalu. Kolejny nielegalny cios w wykonaniu Goodena, po chwili przerwy Alan powrócił do walki, gdzie zasypał rywala ciosami sierpowymi przeplatanymi z prostymi. Próba latającego kolana w wykonaniu Goodena. Nieudane sprowadzenie Jareda, doskonały i w tempo odrzut bioder kapitalnie dysponowanego Joubana. Wymiana na ciosy proste na środku oktagonu. Niskie kopnięcie Joubana. Kombinacja trzech ciosów Alana doszła do głowy Goodena, który ruszył po obalenie. W kontrze, Jouban zapiął bardzo ciasną gilotynę! Gooden odklepał równo z gongiem, sędzia nie zareagował i walka dotrwała do decyzji.

Sędziowie bez większych problemów orzekli wygraną Alana Joubana, zgodnie punktując 3x 30-27.

185 lb: Kyle Daukaus (10-1) vs. Dustin Stoltzfus (13-2)

Runda 1:

Kyle Daukaus rozpoczął od kopnięcia, po chwili ponowił akcję, celując w tułów przeciwnika. Złapany klincz pod siatką przez Kyle’a, Stoltzfus z niecelnymi ciosami sierpowymi. Niewiele pracy w uchwycie, zawodnik oparty plecami na siatce próbował kopnięć na nogę kontrolującego pozycję rywala. Krótkie uderzenia na tułów w wykonaniu Daukausa, po chwili zmiana – obrócona pozycja przez Stoltzfusa. Udane sprowadzenie w wykonaniu Kyle’a. Pozycja z góry, kilka ciosów spadło na głowę debiutującego w organizacji UFC zawodnika. Dustin próbował podchwycić głowę rywala, jednak nieskutecznie. Po chwili skręcił się do balachy, co kosztowało go zajęciem pleców przez rywala. Sprawnie wywinął się z niedogodnej pozycji, idąc po skrętówkę, którą dobrze wybronił oponent. Na kilka ostatnich sekund, Stoltzfus zyskał pozycję z góry. Zabrakło jednak czasu na jakąkolwiek ofensywę.

Runda 2:

Krótki prawy Stoltzfusa, po chwili kombinacja sierpowych. Daukaus zamknął przeciwnika na siatce, gdzie potraktował go mocnymi i obszernymi uderzeniami. Jeden z ciosów zabłąkał się w okolice krocza, po chwili przerwy, Dustin powrócił do walki i przyjął mocny prawy od rywala. Złapał klincz, który po paru sekundach został obrócony pod siatką przez rywala. Daukaus skutecznie dążył do uchwytu pod ogrodzeniem, szybko po jego zerwaniu i powrocie na środek oktagonu, od razu kleił się szukając możliwości utorowania sobie drogi do klinczu pod siatką. Nie wyprowadzał zbyt wielu akcji w tej pozycji, zaznaczał przewagę i pracował krótkimi ciosami na tułów. Rywal oparty plecami o siatkę starał się łapać tajski klincz i traktować Daukausa kolanami na korpus. Próba sprowadzenia w wykonaniu Kyle’a, lecz nieudana. Ponownie klincz i chwilowa wymiana w stójce na zakończenie rundy.

Runda 3:

Niskie kopnięcie Daukausa na rozpoczęcie ostatniej odsłony walki. Ciosy proste, po chwili sierpowe. Stoltzfus odpowiedział dwoma prostymi i lowkickiem, po chwili sam poszukał kontroli walki w klinczu pod siatką. Kyle szybko i sprawnie odwrócił pozycję i to on kontrolował walkę. Kolano na tułów w wykonaniu Daukausa. Krótkie ciosy sierpowe na tułów, po chwili udane sprowadzenie. Dustin spróbował skrętówki, nieudanie. Zainkasował kilka ciosów od przeciwnika znajdującego się z góry. Walka powróciła na środek klatki, nie na długo jednak, gdyż Daukaus ponownie ruszył po klincz, kontrolując przeciwnika pod siatką i na chwilę go sprowadzając. Obaj zawodnicy rozpuścili ręce przed końcem rundy, Daukaus trafił kilkoma obszernymi sierpowymi, idąc po sprowadzenie i szukając duszenia gilotynowego, lecz nieskutecznie. Stójka, ponownie klincz pod siatką i krótkie ciosy Kyle’a. Koniec walki.

Sędziowie jednogłośnie wskazali Kyle’a Daukausa jako zwycięzcę, punktując 2x 30-27, 30-26.

170 lb: Louis Cosce (7-1) vs. Sasha Palatnikov (6-2)

Runda 1:

Mocno rozpoczął Louis Cosce wyprowadzając sporo celnych uderzeń. Był w stanie udanie sprowadzić rywala do parteru, gdzie wyprowadził mnóstwo uderzeń na głowę Sashy Palatnikova, który próbował powrócić do stójki. Gdy walka znalazła się na środku oktagonu, mocnym prawym, Cosce posłał oponenta na deski. Rzucił się z dobiciem i zamiarem skończenia walki, Palatnikov przetrwał! Ba, powrócił do walki i był w stanie sam zadać kilka celnych uderzeń, po chwili zapinając tajski klincz pod siatką i traktując oponenta mocnymi kolanami. Cosce ruszył po sprowadzenie po oswobodzeniu się z ciasnego chwytu przeciwnika, nieudanie, gdyż Palatnikov skontrował jego zapędy zapaśnicze i wyprowadził mocne uderzenia w stójce na głowę rywala ustawionego na siatce. Cosce bardzo zmęczony po udanych akcjach w walce, zbyt bardzo się podpalił i stracił większość paska z energią. Lewy podbródkowy Sashy, po chwili sporo akcji ciosami sierpowymi! Koniec znakomitej pierwszej rundy.

Runda 2:

Cosce od początku drugiej odsłony walki ruszył po sprowadzenie, które dobrze wybronił przeciwnik, co wykorzystał do kilku celnych ciosów na głowę Louisa. Palatnikov skutecznie rozbijał rywala w stójce, dobrze metodycznie ustawiając go na siatce. Krótki prawy Cosce, po chwili akcja ponowiona. Palatnikov czekał na ciosy rywala, skutecznie je kontrując. Middlekick Sashy. Lewy prosty Louisa, zapięty klincz pod siatką przez Cosce, pozycja jednak szybko obrócona przez oponenta, co wykorzystał do spuszczenia kilku ciosów łokciami i kolanami. Jedno z kopnięć Cosce zabłąkało się w okolice krocza rywala, co skutkowało chwilowym przerwaniem pojedynku. Po wznowieniu, ruchliwy Sasha ponownie zepchnął ciosami przeciwnika na siatkę. Krótki lewy sierpowy Palatnikova, ponowny tajski klincz i kolano na tułów. Próba podbródkowego w wykonaniu Sashy, niecelna. Rywal ustawiony plecami na siatce, co pomogło Palatnikovowi złapać klincz na ogrodzeniu. Sędzia zerwał uchwyt, gdyż Sasha łapał się siatki. Po powrocie do stójki, zawodnicy wdali się w wymiany ciosami sierpowymi. Cosce ostro ruszył na przeciwnika, notując sporo sukcesów w obszarze ciosów sierpowych! Dobry prawy nieco zachwiał Palatnikovem, który złapał klincz pod siatką, wyprowadzając kolana na korpus przeciwnika i krótkie ciosy, te zaś – Cosce przytomnie uniknął ruchem głową.

Runda 3:

Ostatnia odsłona walki rozpoczęła się ponownie od chęci szybkiego sprowadzenia walki do parteru w wykonaniu Cosce. Niepokonany zawodnik zepchnął rywala na siatkę, gdzie ten nie dość, że wybronił próbę sprowadzenia, to jeszcze obrócił pozycję. Sędzia ponownie zerwał uchwyt, gdyż Sasha łapał się siatki. Gdy walka powróciła do stójki, Sasha był bardzo celny i metodycznie rozbijał rywala. Ponownie złapany klincz pod ogrodzeniem, sporo kolan i łokci w wykonaniu Palatnikova w dominującej pozycji pod siatką. Świetna obrotówka na tułów w wykonaniu Sashy! Cosce ruszył po desperackie sprowadzenie, mocno czytelne i nieprzygotowane, z którego wybronieniem nie miał żadnych problemów Palatnikov. Zaś klincz pod siatką i ponownie nielegalny cios w wykonaniu Louisa, tym razem kolanem. Po ponad dwóch minutach przerwy, walka została wznowiona. Frontalne kopnięcie na tułów w wykonaniu Palatnikova. Dobry prawy zachwiał mocno rywalem pod siatką! Cosce ruszył po obalenie, które dobrze wybronił Sasha, odrzucając biodra a następnie rozpuszczając ręce i z prędkością karabinu maszynowego wyprowadzając uderzenia na zostawioną i odsłoniętą głowę oponenta. Sędzia przerwał walkę.

W ten sposób, Sasha Palatnikov biorąc walkę w zaledwie dwutygodniowym okresie, zadał pierwszą w karierze porażkę Louisowi Cosce.