Gillian Robertson odniosła kolejne cenne zwycięstwo w kategorii słomkowej podczas gali UFC Vegas 114. Kanadyjka narzuciła swoje tempo w parterze i po trzech rundach przekonała do siebie wszystkich sędziów punktowych.

Runda 1:

Zawodniczki spotkały się na środku oktagonu, a Amanda Lemos rozpoczęła od pracy lewym prostym, który kilkukrotnie doszedł do celu. Gillian Robertson odpowiedziała kopnięciem na korpus. Lemos dołożyła kopnięcia frontalne. Robertson złapała rywalkę, próbując sprowadzenia, lecz Brazylijka dobrze się wybroniła. Mocne niskie kopnięcie Lemos. Uderzenia na korpus po stronie Brazylijki, a Robertson w końcu dopięła sprowadzenie za jedną nogę. Lemos błyskawicznie odwróciła pozycję i znalazła się z góry, skąd zaczęła pracować łokciami. Robertson znów spróbowała wejścia w nogi, a Lemos dołożyła kolejne łokcie. Robertson odwróciła sytuację i wróciła do góry. Po chwili zawodniczki wróciły do stójki, gdzie Robertson wciąż szukała klinczu i sprowadzenia. Lemos uwolniła się i na koniec rundy trafiła kilkoma ciosami oraz kopnięciem na głowę.

Runda 2:

Lemos ponownie rozpoczęła od ciosów i niskich kopnięć. Robertson dobrze wyczuła moment i po kopnięciu rywalki weszła w sprowadzenie. Próba gilotyny po stronie Lemos nie przyniosła efektu. Robertson przeszła do kontroli bocznej, a następnie do pozycji północ-południe i ponownie do bocznej. Krótkie łokcie w wykonaniu Kanadyjki. Lemos próbowała poderwać się do stójki, jednak Robertson utrzymywała dominującą pozycję. Kolejne łokcie, tym razem na korpus. Lemos oparła się o siatkę, ale Robertson nadal kontrolowała walkę. Po kolejnej serii łokci Lemos odwróciła sytuację i sama sprowadziła rywalkę. W końcówce rundy Brazylijka wstała i ruszyła z serią uderzeń.

Runda 3:

Lemos rozpoczęła od kilku ciosów, po czym Robertson szybko skróciła dystans i weszła w klincz. Brazylijka się uwolniła i wróciła do pracy lewym prostym. Robertson ruszyła po obalenie za obie nogi i skutecznie sprowadziła walkę do parteru. Lemos wstała, gdy Robertson trzymała ją w front headlocku, jednak po chwili się uwolniła. Robertson ponownie weszła w nogi i dopięła sprowadzenie. Brazylijka spróbowała dźwigni na rękę, lecz Kanadyjka się wybroniła i przeszła do kontroli bocznej. Robertson szukała kimury, jednak bez powodzenia. Lemos próbowała eksplodować do stójki, ale Robertson utrzymywała kontrolę. Na minutę przed końcem Kanadyjka zaczęła dokładać łokcie na korpus, a następnie na głowę. Lemos zdołała stworzyć trochę przestrzeni, lecz ostatnia próba wstania nie powiodła się, a Robertson zakończyła rundę serią ciosów z góry.

Sędziowie jednogłośnie wskazali Gillian Robertson jako zwyciężczynię, punktując 3x 29-28.