Valter Walker szykuje się do jednego z najważniejszych testów w swojej karierze. Brazylijczyk najpierw czeka go nietypowy pojedynek grapplingowy, a już kilka tygodni później stanie naprzeciw Marcina Tybury w oktagonie UFC. W rozmowie z Bloody Elbow jasno przyznał, że walka z Polakiem jest dla niego… mniej problematyczna niż wcześniejsze wyzwanie.

Valter Walker ma przed sobą intensywną wiosnę. Najpierw zmierzy się w Karate Combat z zawodnikiem bez nóg – Zionem Clarkiem, a 28 marca w Seattle stoczy pojedynek z Marcinem Tyburą na gali UFC Fight Night.

W rozmowie z Bloody Elbow Brazylijczyk przyznał wprost, że to właśnie grapplingowy pojedynek z Clarkiem jest dla niego największym wyzwaniem.

To najtrudniejsza walka w tym okresie. Zion nie ma nóg. A ja całe życie dusiłem i łamałem nogi. Nie wiem, co mam zrobić. To mnie naprawdę stresuje.

– powiedział Walker.

Z tego powodu starcie z Tyburą postrzega zupełnie inaczej.

Z Marcinem będzie łatwiej. Bo on ma nogi. Będzie podatny na dźwignie na nog.

– przyznał bez ogródek.

Walker słynie w UFC z duszeń i skrętek kolanowych, a skrętówka stała się jego znakiem firmowym. Sam zawodnik ma jednak dość opinii, że potrafi wygrywać wyłącznie w jeden sposób.

Ludzie mówią, że umiem tylko robić leg locki. A teraz mam rywala bez nóg. I co mam zrobić? Sam nie wiem. Jestem przerażony.

Brazylijczyk podkreślił też, że mimo wysokiej pozycji w rankingu wciąż czuje, że jest w trakcie procesu rozwoju.

Jestem za młody na mistrzostwo. Chcę nim być, ale jeszcze nie teraz. Potrzebuję czasu.

Zapytany o walkę z Tyburą, zaznaczył, że na razie nie analizuje jej szczegółowo, bo całą uwagę skupia na wcześniejszym starciu.

Teraz myślę tylko o Zionie. To dla mnie ogromna presja. O Tyburze pomyślę później.

– zaznaczył.

Pojedynek z Marcinem Tyburą będzie dla Walkera pierwszym tak poważnym testem z doświadczonym zawodnikiem ścisłej czołówki wagi ciężkiej. Dla Polaka to z kolei szansa na zatrzymanie rozpędzonego specjalisty od poddań. Walka odbędzie się 28 marca w Seattle.

Zobacz takżeMarcin Tybura spada w rankingu UFC

źródło: YouTube / Bloody Elbow