Alexander Volkanovski po wygranej na UFC 325 odniósł się do słów Jeana Silvy, który publicznie zarzucił mu „wybieranie rywali”. Mistrz wagi piórkowej nie ukrywa zdziwienia całą sytuacją. Jego zdaniem Brazylijczyk jest po prostu sfrustrowany sprawą Mauricio Ruffy’ego.

Po kolejnym zwycięstwie nad Diego Lopesem na UFC 325 Alexander Volkanovski umocnił swoją pozycję lidera dywizji piórkowej. Jednocześnie w tle coraz głośniej robi się wokół potencjalnych pretendentów. Obok Movsara Evloeva i Lerone’a Murphy’ego coraz częściej pojawia się nazwisko Jeana Silvy.

Brazylijczyk po gali publicznie skrytykował mistrza, sugerując, że czempion nie powinien wybierać przeciwników, tylko walczyć z każdym, kogo wskaże UFC.

„Mistrz nie wybiera rywali”

Na platformie X Silva napisał:

„Obowiązkiem mistrza jest bronienie pasa. Nie ma znaczenia, z kim. Jeśli organizacja stawia przed tobą rywala – walczysz. Mistrzowie nie wybierają przeciwników. Mistrzowie bronią pasa.”

Wypowiedź szybko odbiła się szerokim echem i została odebrana jako bezpośredni atak na Volkanovskiego, który wcześniej wskazywał, że w pierwszej kolejności interesują go Evloev i Murphy.

Volkanovski: „Chyba chodzi o Ruffy’ego”

Podczas konferencji prasowej po UFC 325 mistrz odniósł się do całej sprawy i zasugerował, że powód irytacji Silvy jest zupełnie inny.

On mówił, że będzie trenował z Topurią? Okej. Nie wiem… Wydaje mi się, że on jest trochę zdenerwowany przez sprawę z Ruffym.

Volkanovski nawiązał do faktu, że Mauricio Ruffy – blisko związany z ekipą Fighting Nerds – trenował w Australii z mistrzem przed walką z Rafaelem Fizievem.

Podobno nawet przestał go obserwować w mediach społecznościowych. Nie wiem, czy to prawda. To nie powinno tak wyglądać. Nie wiem, dlaczego on tak bardzo się o to spina.

„Ruffy chciał po prostu trenować”

Australijczyk podkreślił, że cała sytuacja nie miała żadnego drugiego dna.

Ruffy jest teraz w Engage Industries i AP Management. Po prostu się poznaliśmy, potrenowaliśmy razem. To świetny gość, jeden z najmilszych ludzi, jakich spotkałem. Chciał ze mną pracować – i tyle.

Volkanovski dodał, że rozumie, iż sytuacja mogła być niezręczna także dla Rafaela Fizieva, z którym również ma dobre relacje.

Znam Rafaela, więc to było trochę trudne. Ale i tak zdecydowałem się trenować z Ruffym. Myślę, że Jean wziął to zbyt mocno do siebie.

Iskra, która może doprowadzić do walki

Choć mistrz stara się tonować emocje, napięcie między nim a Silvą jest już wyraźnie widoczne. A to może działać na korzyść Brazylijczyka w kontekście przyszłych zestawień.

Jean Silva to zawodnik medialny, ekspresyjny i widowiskowy. Jego styl, zachowanie i obecność w social mediach sprawiają, że jest atrakcyjnym kandydatem do dużych walk – nawet jeśli sportowo Evloev i Murphy mają lepsze argumenty.

Wszystko to sprawia, że starcie Volkanovski – Silva staje się coraz bardziej realne.

Trzy walki w roku? Volk uspokaja fanów

Dla kibiców faworyzujących „cichych pretendentów” jest jednak dobra wiadomość. Volkanovski zapowiadał, że chce walczyć nawet trzy razy w roku.

To oznacza, że ewentualna walka z Silvą nie musi blokować drogi do starcia ze zwycięzcą pojedynku Evloev – Murphy w kolejnych miesiącach. Na razie jednak mistrz pozostaje spokojny – i jasno pokazuje, że nie zamierza wchodzić w medialne wojny.

Zobacz takżeJean Silva planuje trenować z Ilią Topurią, by „złamać” Volkanovskiego

źródło: X / Jean Silva, wypowiedzi Alexandra Volkanovskiego po UFC 325 – konferencja prasowa | foto: Getty Images