Kibice KSW nie zobaczą w tym roku sierpniowej gali. Organizacja – jak czytamy w informacji prasowej – zdecydowała się na strategiczną zmianę w kalendarzu letnich wydarzeń, koncentrując uwagę na mocniej obsadzonych kartach walk w pozostałych miesiącach.

Organizator informuje, że decyzja o pominięciu sierpnia w tegorocznym kalendarzu KSW wynika z chęci lepszego rozłożenia sportowych akcentów w sezonie letnim. Zamiast rozpraszać potencjał organizacji na kolejne wydarzenie w wakacyjnym miesiącu, federacja postanowiła wzmocnić karty walk zaplanowane na czerwiec, lipiec oraz okres powakacyjny.

Takie podejście ma się bezpośrednio przełożyć na jakość oferowanych starć. Kibice mogą liczyć na pojedynki o wyższym znaczeniu sportowym i bardziej atrakcyjne zestawienia, które w przeciwnym razie mogłyby zostać rozcieńczone na większą liczbę gal. Taka strategia stawia na intensywność i widowiskowość kosztem ilości wydarzeń.

Warto podkreślić, że zmiana w kalendarzu nie wpływa na ofertę dla abonentów CANAL+. Zgodnie z obowiązującymi warunkami, klienci platformy nadal otrzymują dostęp do dziesięciu gal KSW w ramach swojego pakietu. Oznacza to, że wartość subskrypcji pozostaje na niezmienionym poziomie.

 

Źródło: Informacja prasowa KSW

Poprzedni artykułKamil Kraska rozbił Ivicę Truscka na FNC 31 [WIDEO]
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.