Wojciech Kawa już w sobotę wróci do klatki KSW. Na gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim zmierzy się z Oleksandrem Moisą. Polak zdradził kulisy przygotowań i przyznał, że zamierza wywrzeć na rywalu dużą presję.

Już w sobotę Wojciech Kawa ponownie zaprezentuje się przed kibicami KSW. Rywalem reprezentanta Berserkers Team będzie Oleksandr Moisa, który słynie z mocnej stójki i widowiskowego stylu walki.

Polak przyznaje, że przygotowania przebiegły bez większych problemów zdrowotnych.

„Obóz przebiegł naprawdę dobrze”

Kawa nie ukrywa, że najważniejsze było uniknięcie poważniejszych urazów w trakcie przygotowań.

Obóz naprawdę jestem zadowolony z tego względu, że nie obyło się bez większych urazów. Wiadomo, że zawsze gdzieś tam w przygotowaniach coś się dzieje, ale to były raczej drobne rzeczy.

Zawodnik przygotowywał się głównie w Szczecinie, ale odwiedzał też inne kluby.

Baza była u nas w Berserkers Team. Byłem też dwa razy w Czerwonym Smoku i na jednych z ostatnich mocnych sparingów w Berlinie w Speedfire.

Sparingi z zawodnikami z Europy

Podczas wizyty w Niemczech Kawa miał okazję sparować z zawodnikami z międzynarodowym doświadczeniem.

Złapałem się z mocnym Brazylijczykiem, który walczył w Cage Warriors i wygrał ostatnią walkę przez nokaut z kolegą Paddy’ego Pimbletta.

Polak miał także okazję trenować z Irasem Khizrievem, który niedawno pokonał jego najbliższego rywala.

Powiedział mi, że Moisa nie lubi presji i że nie powinienem dawać mu przestrzeni.

Mocna stójka i widowiskowa walka

Kawa nie ukrywa, że w tym pojedynku liczy na efektowną walkę w stójce.

Wywodzę się ze stójki i mamy rywala, który też jest bardzo wysokiej klasy stójkowiczem. Nie mogę lekceważyć tej płaszczyzny i liczę na widowiskową walkę.

„Czuję ogień jak dawniej”

Zawodnik podkreśla, że przed tym pojedynkiem wróciło do niego nastawienie, które pamięta z początku kariery.

Czuję to, co kiedyś było za młodu – taki ogień. Teraz dochodzi do tego jeszcze większa dojrzałość i wiem, że w walce będzie naprawdę mocno.

Kawa zwraca również uwagę, że tym razem proces robienia wagi przebiega znacznie spokojniej.

Już dziś mam około 600 gramów mniej niż ostatnio w tym momencie przygotowań, więc wszystko idzie zgodnie z planem.

Rewanż z Hugo Deuxem wciąż możliwy

Zawodnik przyznał również, że w przyszłości nie wyklucza rewanżu z Hugo Deuxem.

Nie wypuszczam takiej opcji. Wszystko zależy od tego, jak potoczą się nasze kariery, ale ja jestem nastawiony na to, żeby teraz mocno iść do góry.

Zobacz takżeAdrian Bartosiński przed XTB KSW 116: „Nie robi mi różnicy, kto stanie naprzeciwko”