Carlos Prates nie zamierza długo czekać na swoją szansę walki o mistrzostwo UFC. Brazylijczyk, który z bliska obserwował zwycięstwo Islama Makhacheva na UFC 330, jest przekonany, że wkrótce może stanąć naprzeciwko mistrza wagi półśredniej. „The Nightmare” już teraz zapowiada brutalne zakończenie pojedynku i zdobycie pierwszego w historii Brazylii pasa UFC w tej kategorii.

Islam Makhachev ma za sobą pierwszą obronę mistrzowskiego tytułu w wadze półśredniej. Dagestańczyk podczas UFC 330 pokonał jednogłośną decyzją Iana Machado Garry’ego, zapisując na swoim koncie 17. zwycięstwo z rzędu w UFC i ustanawiając nowy rekord organizacji.

Jednym z zawodników, którzy z zainteresowaniem obserwowali wydarzenia w Filadelfii, był Carlos Prates. Brazylijczyk pojawił się na gali osobiście i po zwycięstwie Makhacheva jasno dał do zrozumienia, że uważa się za jednego z głównych kandydatów do kolejnego pojedynku o pas.

Prates nie zamierza jednak ograniczać się do samego wyzwania rzuconego mistrzowi. „The Nightmare” od razu przedstawił swój scenariusz na potencjalną walkę.

Znokautuję cię, stary. Sprowadzę ten pas do Brazylii. Będę pierwszym brazylijskim mistrzem wagi półśredniej.

Trzy zwycięstwa przed czasem i wielkie nazwiska

Argumentem Pratesa w walce o mistrzowską szansę jest przede wszystkim jego ostatnia seria. Brazylijczyk wygrał trzy ostatnie pojedynki, za każdym razem kończąc rywala przed czasem. W swoim ostatnim występie zatrzymał byłego mistrza UFC Jacka Dellę Maddalenę, wcześniej natomiast odprawił przez nokaut Leona Edwardsa oraz Geoffa Neala.

W ostatnich 15 pojedynkach Prates odniósł aż 14 zwycięstw. Jedyną porażkę w tym okresie poniósł z Ianem Machado Garrym, a starcie to omal nie zakończyło się spektakularnym powrotem Brazylijczyka.

Taki bilans sprawia, że Prates ma mocne argumenty, aby znaleźć się w gronie zawodników oczekujących na swoją kolej. Problem w tym, że w kolejce do Makhacheva znajduje się również Michael Morales. Niepokonany Ekwadorczyk również pojawił się na UFC 330 i od pewnego czasu otwarcie domaga się walki o mistrzostwo.

Prates czy Morales?

W kontekście kolejnego pretendenta pojawił się już nawet pomysł bezpośredniej konfrontacji Pratesa z Moralesem. Walka dwóch czołowych zawodników mogłaby wyłonić kolejnego pretendenta do pasa, choć na ten moment nie wiadomo, czy UFC zdecyduje się na takie rozwiązanie.

Dużo zależeć będzie również od planów samego Makhacheva. Mistrz zapowiadał, że chce wrócić do oktagonu jeszcze przed Ramadanem. Jeśli jego kolejny występ przypadnie dopiero na początek 2027 roku, UFC może zdecydować się na zestawienie Pratesa z innym rywalem przed ewentualną walką o mistrzowski pas.

Brazylijczyk jest jednak w bardzo mocnej pozycji negocjacyjnej. Seria efektownych zwycięstw nad czołowymi nazwiskami dywizji sprawia, że jego nazwisko coraz trudniej ignorować. Jeśli UFC uzna, że to właśnie „The Nightmare” jest kolejnym pretendentem, Prates już teraz wie, jak zamierza wykorzystać swoją szansę.

Zobacz takżeUFC 333 ogłoszone! Volkanovski broni pasa przed niepokonanym Evloevem, wielka trylogia w co-main evencie

źródło: X / Championship Rounds (MMA Crash) | foto: Globo Esporte