Joanna już niczego nie musi udowadniać. Nawet sobie. – czytamy w zapowiedzi wydawcy drugiej książki autobiograficznej Joanny Jędrzejczyk. Szykujcie się już na premierę, która odbędzie się 27 stycznia!

W marcu 2017 roku trafiła w ręce fanów pierwsza autobiografia Joanny Jędrzejczyk: „Wojowniczka”. Blisko cztery lata później, doczekaliśmy się kolejnego wydawnictwa na temat jedynej jak dotąd polskiej mistrzyni UFC (mowa oczywiście o kobiecym MMA). Tym razem książka zapowiadana jest jako jeszcze bardziej osobista i szczera, niż poprzednia. Współautorem tej pozycji jest Hubert Kęska, spod pióra którego wyszło już wiele świetnych wywiadów biograficzno-psychologicznych, głównie z ludźmi wywodzącymi się ze sportów walki.

„Jeżeli walczysz, jesteś wojownikiem. Dopóki walczysz. O zrozumienie siebie i swoich pragnień. O szczęście.”

czytamy w zapowiedzi wydawcy.

„W życiu Joanny Jędrzejczyk w ostatnich latach wydarzyło się wiele. Wkroczyła w ten czas jako mistrzyni i niepokonana zawodniczka MMA, wzór i inspiracja dla milionów ludzi. Przegrane przyszły potem – w życiu zawodowym i osobistym. Utrata tytułu, śmierć przyjaciółki, zdrada. Jędrzejczyk mówi o tym otwarcie, ponieważ wie, że życie nie jest nieustannym pasmem zwycięstw. Czasami odpowiadamy nie tylko za złe wybory, nie tylko za własne. Niekiedy potrzebne są zmiany, nawet najbardziej bolesne. Bywa, że przegrywamy bitwę, żeby wygrać wojnę.

„Czarno na białym” to opowieść o tym, że aby uszczęśliwić innych, musimy sami być szczęśliwi. Że stając się lepszymi ludźmi, możemy osiągnąć dużo większy sukces w różnych dziedzinach. Ta historia uczy, jak korzystać z czegoś, na co ciężko się pracowało. JJ dojrzała do tego, by cieszyć się życiem, co nie przeszkodziło jej w stoczeniu prawdopodobnie najlepszej walki w historii kobiecego MMA. Walki, która na zawsze zmieniła definicję słowa „przegrana”.

Joanna już niczego nie musi udowadniać. Nawet sobie.”

Książkę można zamawiać na empik.com. I tu niespodzianka dla fanów: tylko dla pierwszych 300 zamówień w przedsprzedaży, książki będą miały autograf „JJ”!

źródło: Burda Media