Zdaniem Khabiba, walka Conor McGregor vs. Eddie Alvarez na UFC 205 była ustawiona

źródło: Daily Mirror

Wycieczka walczącego w dywizji piórkowej Conora McGregora do wagi lekkiej i to od razu po pas mistrzowski zaległa kamieniem na sercu wielu osobom z branży. Tym bardziej, że Irlandczykowi faktycznie udało się wywalczyć tytuł.

Conor McGregor przeszedł do historii, gdy w drugiej rundzie walki wieczoru gali UFC 205 w Nowym Jorku posłał na deski mistrz wagi lekkiej, Eddiego Alvareza, zdobywając tym samym drugi pas mistrzowski. Jako pierwszy zawodnik stał się posiadaczem dwóch tytułów mistrzowskich jednocześnie. Jego wyczyn powtórzył dopiero Daniel Cormier, który pokonał Stipe Miocica na gali UFC 226 w lipcu tego roku.

Brak obron i jakiejkolwiek aktywności w oktagonie sprawiły jednak, że Conor McGregor został pozbawiony obu pasów, które trafiły w ręce Maxa Holloway’a oraz Khabiba Nurmagomedova. Natomiast już w październiku na UFC 229 Irlandczyk stanie przed szansą odzyskania mistrzowskiego tytułu wagi lekkiej. W main evencie tej gali zmierzy się groźnym Dagestańczykiem, który na każdym kroku wyraża się o swoim najbliższym rywalu ze sporą dezaprobatą.

Na fali medialnego szumu przed tym wielkim pojedynkiem warto przypomnieć wypowiedź Khabiba Nurmagomedova z ubiegłego roku, udzieloną podczas otwartego treningu przed UFC 209, w której poddaje on w wątpliwość to, w jaki sposób Conor wszedł w posiadanie pasa mistrzowskiego wagi lekkiej.

Nie przejmuję się nim [McGregorem – przyp. red.]. Wiecie, jak to jest: jego wujcio Dana podarował mu prezencik. Przeskoczył wszystkich właściwych pretendentów i zawalczył o tytuł. W ogóle, to nie rozumiem tej walki [McGregor vs. Alvarex – przyp. red.]. Alvarez miał go parę razy, a potem padł. Jak dla mnie, ta walka to było oszukaństwo. (…) Sporo osób stawia pytania o tę walkę.”

powiedział Khabib.

A co Wy sądzicie o tym pojedynku? Też mieliście wątpliwości po wygranej Conora McGregora z Eddiem Alvarezem?

 

źródło: mmaimports.com

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRose Namajunas o Joannie Jędrzejczyk: Im więcej mówi, tym głupiej brzmi
Następny artykułSean O’Malley celuje w powrót na UFC 229: Khabib vs. McGregor
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.