Ali Abdelaziz: Tony Ferguson nie będzie kolejnym rywalem Nurmagomedova

źródło: Instagram / Ali Abdelaziz

Wydawałoby się, że 12 zwycięstw z rzędu, dawniej posiadany tymczasowy pas mistrzowski i piastowanie pierwszego miejsca w rankingu kategorii lekkiej wystarczy, aby Tony Ferguson (25-3) zawalczył o pas z Nurmagomedovem. Jak się okazuje – niekoniecznie…

Zarówno szef organizacji UFC, Dana White jak i mistrz,  który w zeszłą sobotę udanie obronił pas po raz drugi – Khabib Nurmagomedov – jako kolejnego pretendenta do mistrzostwa wskazywali Tony’ego Fergusona, który aktualnie poszczycić się może serią 12 zwycięstw z rzędu w kategorii lekkiej. Menadżer mistrza – Ali Abdelaziz ma jednak inne zdanie w tym temacie.

Nikogo tak naprawdę nie obchodzi, co mówi Tony.

powiedział Abdelaziz w rozmowie z TMZ.

Nikogo on nie obchodzi, naprawdę. Z tego, co wiem, Georges St-Pierre jest kolejny. To jest to, czego ja pragnę. Tony nie dostanie tego, co chce. Dostaniemy to, czego chce Khabib i jeśli Khabib do mnie zadzwoni i powie, że chce Georgesa St-Pierre’a, GSP będzie kolejny.

Kontrowersyjny menadżer wyjaśnił także, dlaczego walka z Georgesem St-Pierrem w jego opinii powinna poprzedzić starcie Nurmagomedova z Fergusonem.

Georges jest moim przyjacielem od 10 lat i wiem, że Georges chce walczyć z Khabibem. Jeśli chcecie porównywać go z Tonym Fergusonem, owszem, pokonał całą masę gości, ale nigdy nie był mistrzem. Mam na myśli to, że jeśli Khabib chce walczyć dla budowania swojego dziedzictwa, walka z Georgesem St-Pierrem będzie ogromną sprawą. Dana White to biznesmen. Dlatego właśnie jest najlepszym promotorem wszech czasów. Myślę, że zarówno on jak i Georges zarobią mnóstwo pieniędzy i będą w wielu nagłówkach. Ludzi to bardziej zainteresuje. To walka, która wyłoni tego najlepszego wszech czasów.

Taki obrót sprawy zdecydowanie nie spodoba się fanom efektownego i efektywnego stylu Fergusona. Co ciekawe, White stwierdził niedawno, że jeśli nie Tony, to walkę z Khabibem dostanie Conor McGregor, natomiast zapytany na konferencji o możliwość powrotu GSP – mimo wcześniejszych zaprzeczeń – tym razem wcale takowej możliwości nie wykluczył.

źródło: bjpenn.com