Powrót na właściwe tory, efektowny nokaut i konkretny plan na przyszłość. Arkadiusz Wrzosek nie tylko wygrał, ale jasno pokazał, że dalej chce wspinać się po szczycie wagi ciężkiej KSW.
Na gali XTB KSW 114 w Radomiu Arkadiusz Wrzosek wrócił na ścieżkę zwycięstw. Były pretendent do pasa zmierzył się z doświadczonym Szymonem Bajorem, który od początku narzucił fizyczny styl, szukając klinczu i zapasów. Wrzosek zachował jednak spokój, kontrolował dystans i na początku drugiej rundy znokautował rywala efektownym kolanem.
Po walce Wrzosek szczegółowo ocenił przebieg pojedynku:
Szymon walczył bardzo ciasno, bardzo fajnie wpychał głowę na siatce, nie było łatwo się z tego wyrwać. Ciekaw jestem, jak by się walczyło z nim przez trzy rundy, bo po pierwszej odsłonie już czułem, że ręce mam troszkę styrane, ale w drugiej rundzie nieco się rozluźniły. Szymon od lat jest w ścisłej czołówce polskich zawodników MMA nie bez powodu. Wiedziałem, że jak na niego siądę agresywnie, to nie będzie miał tyle możliwości, żeby straszyć mnie zapasami. Byłem bardzo czujny. Cieszy mnie to, że jak byłem pod siatką, to w ogóle nie panikowałem. Myślałem też, że będę obawiał się używać stójki przez te zapasy. Jestem bardzo zadowolony, bo już wiem, jak w warunkach walki będę reagował na takie rzeczy.
Wrzosek nie zamierza zwalniać tempa. Ma już konkretny pomysł na kolejnego rywala i zamierza przedstawić go włodarzom KSW.
Mam bardzo fajny pomysł. Usiądę do telefonu i zarzucę Wojkowi, może mu się spodoba. Jest to pomysł zawalczenia z najlepszym zawodnikiem z jednej z największych organizacji. Jestem jednak otwarty, pokonałem zawodnika, który jest na trzecim miejscu w Polsce. Ja jestem drugim i pokazałem, że nie bez powodu. Wspinamy się dalej po tej drabince KSW. Ptaszki ćwierkają o gali niedługo w moich okolicach, więc może uda mi się na nią wkleić.
Były pretendent do pasa ostatni raz walczył o tytuł w czerwcu 2025 roku, przegrywając z Philem De Friesem. Wrzosek nie traktuje tamtej porażki jako końca marzeń – wręcz przeciwnie.
To była bardziej lekcja niż porażka. Phil, nadchodzę.
Od momentu debiutu w 2022 roku Wrzosek stoczył osiem walk w okrągłej klatce KSW, wygrywając siedem z nich. Jego pozycja w czołówce wagi ciężkiej pozostaje mocna, a ambicje – jasno sprecyzowane.
Zobacz także: Nie Szpilka. Arkadiusz Wrzosek po KSW 114 ma „bardzo ciekawy pomysł” na kolejnego rywala
źródło & foto: KSW















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)









