Nokaut jednym kopnięciem, ciężki obóz i jasny cel na przyszłość. Wiktoria Czyżewska wysłała wyraźny sygnał do włodarzy KSW – chce walki o mistrzowski pas, niezależnie od kategorii.

Na gali XTB KSW 114 w Radomiu Wiktoria Czyżewska dopisała do swojego rekordu kolejne efektowne zwycięstwo. Pod koniec pierwszej rundy trafiła Tamires Vidal precyzyjnym kopnięciem na korpus, po którym Brazylijka nie była w stanie kontynuować walki. To było pierwsze przedwczesne zwycięstwo nad Vidal w całej jej karierze – wcześniej przegrywała wyłącznie na punkty, nawet w UFC.

Po walce Czyżewska nie ukrywała, jak wiele kosztowały ją przygotowania:

Od początku nastawialiśmy się na to, że ta walka będzie bardzo trudna. Nastawialiśmy się na trzy rundy. To były bardzo ciężkie przygotowania. Po ostatniej walce bardzo mocno pracowaliśmy nad stójką i bardzo dużo to nas kosztowało. Miałam takie dni, że mówiła sobie, że ostatni raz już to robię i mówiłam nawet, że chyba się trochę do tego nie nadaję, ale ta wygrana jest spełnieniem moich marzeń. Do tej pory nikt Vidal nie pokonał w taki sposób. Nawet w UFC przegrywała tylko na punkty.

Dla 21-letniej zawodniczki był to siódmy występ w okrągłej klatce KSW i ósmy zawodowy pojedynek w karierze. Bilans? Tylko jedna porażka i pięć zwycięstw z rzędu – niepokonana od lutego 2024 roku.

Starcie w Radomiu było jednocześnie jej pierwszym testem w wadze koguciej. Czyżewska nie przesądza jednak, że zostanie w tej dywizji na stałe. Wszystko może zależeć od pasa mistrzowskiego.

Teraz będzie czas na to, żebym zrobiła sobie badania i porozmawiała z moją dietetyczką. Może testowo znowu wejdziemy na dietę, wprowadzimy jakieś modyfikacje, bo będę miała trochę czasu. Pomyślimy. Jeśli jednak pas się pojawi, to nie ważne, czy w wadze koguciej czy muszej.

Zobacz takżeXTB KSW 114: Wiktoria Czyżewska znokautowała Vidal kopnięciem na korpus [WIDEO]

źródło & foto: KSW