Już w sobotę podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni Artur Szpilka stanie przed najtrudniejszym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze w MMA. Były pretendent do mistrzostwa świata w boksie zmierzy się z doświadczonym Augusto Sakaiem, a przed naszą kamerą przekonywał, że jest dziś znacznie bardziej kompletnym zawodnikiem niż jeszcze kilka lat temu.
Przed zbliżającym się występem Artur Szpilka udzielił wywiadu naszej redakcji, w którym opowiedział o przygotowaniach do pojedynku z Augusto Sakaiem, rozwoju swoich umiejętności w MMA oraz ponownie odniósł się do tematu rewanżu z Arkadiuszem Wrzoskiem.
„Dzisiaj wiem, co jest moją największą bronią”
Szpilka nie ukrywa, że z każdą kolejną walką czuje się coraz pewniej jako zawodnik MMA. Jak podkreśla, największą różnicą względem początków jego przygody z mieszanymi sztukami walki jest świadomość własnych atutów.
Czuję się świetnie, uwielbiam jeść. Naprawdę jest pięknie. Ja się nie mogę doczekać kolejnego wyzwania w MMA. Fajne jest to, że dzisiaj też umiejętności są dużo większe niż to, co było na początku. Kiedyś liczyłem tylko na ciosy albo na jakieś nie wiadomo co, a dzisiaj wiem, co jest moją najlepszą bronią, a do tego mam lepsze zapasy. Wszystkie rzeczy poprawiłem, ale tak jak mówię, dzisiaj możemy gdybać, a na walce może się okazać całkiem inaczej. Poczekajmy do tej walki, ale uważam, że jeżeli będzie okazja, to zobaczycie, że nie próżnowałem przez ten czas i wszystko jest dużo lepsze niż było na początku.
Były pięściarz zdradził również, że od razu zaakceptował propozycję walki z byłym zawodnikiem UFC.
Nie, nie zastanawiałem się ani chwili. Od razu chciałem tę walkę. Poprosiłem trenera i powiedziałem, że jeśli Sakai bierze mnie, to ja biorę jego. Dzisiaj daję się prowadzić trenerowi. Miałem już w życiu momenty, kiedy sam decydowałem o różnych rzeczach i nie zawsze dobrze na tym wychodziłem. Teraz ufam ludziom, z którymi pracuję.
„Rewanż będzie, ale na moich zasadach”
Nie zabrakło również pytania o ewentualny drugi pojedynek z Arkadiuszem Wrzoskiem. Szpilka przyznał, że nadal wierzy, iż do rewanżu dojdzie, ale nie zamierza już zabiegać o niego za wszelką cenę.
Po każdej walce krzyczałem, że chcę rewanżu. Słyszałem, że muszę sobie na niego zasłużyć i poczekać. Mnie to boli, bo gdyby sytuacja była odwrotna i ktoś po takim przebiegu walki poprosił mnie o drugą szansę, to zachowałbym się inaczej. Padły pewne deklaracje, później było odwracanie kota ogonem, więc pomyślałem sobie: dobrze, to teraz ty sobie poczekasz. Nie chcę jednak za dużo o tym mówić, bo przede mną walka z Sakaiem. Jeśli po niej wszystko pójdzie po mojej myśli, wtedy będziemy mogli wrócić do tego tematu.
Szpilka zaznaczył, że obecnie jego pełna koncentracja skupia się wyłącznie na sobotnim pojedynku.
Na ten moment nie ma żadnego rewanżu i tyle. Idę dalej, patrzę wyżej. Rewanż będzie… ale na swoich zasadach.
Już 18 lipca podczas gali XTB KSW 120 w Polsat Plus Arenie w Gdyni Artur Szpilka zmierzy się z byłym zawodnikiem UFC Augusto Sakaiem. Dla „Szpili” będzie to największy sprawdzian od czasu rozpoczęcia kariery w mieszanych sztukach walki.
Zobacz także: Babilon MMA 59 w Międzyzdrojach: Sianos vs Mysiala i nowy gracz w tle
























