Benoit Saint-Denis zabrał głos po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się spekulacje dotyczące jego stanu zdrowia. Francuz stanowczo zaprzeczył, jakoby przed walką z Paddym Pimblettem zmagał się z gronkowcem, zapewniając, że jest w pełni gotowy do występu na UFC 329.
W ostatnich dniach w sieci dużą popularność zdobyło zdjęcie z jednego z treningów Benoita Saint-Denisa, na którym część kibiców dopatrzyła się zmian na jego stopie. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się teorie, że Francuz ponownie zmaga się z infekcją gronkowcem – problemem, z którym miał już do czynienia podczas wcześniejszych obozów przygotowawczych.
Sam zawodnik stanowczo zdementował jednak te doniesienia.
Nie mam żadnej infekcji gronkowcem. W mediach społecznościowych wszystko bardzo szybko się rozchodzi i momentami robi się z tego kompletny absurd. Miałem po prostu strup na stopie, to nie jest żadna infekcja. Takie rzeczy po prostu się zdarzają.
„Jestem w świetnej formie”
Francuz zapewnił, że cały obóz przygotowawczy przebiegł zgodnie z planem. Jak podkreślił, dłuższy czas na przygotowania pozwolił odpowiednio zarządzać obciążeniami, dzięki czemu do walki z Paddym Pimblettem przystępuje w optymalnej dyspozycji.
Obóz przygotowawczy był bardzo dobrze poprowadzony. Nie jestem przemęczony. Większa ilość czasu pozwoliła nam wszystko odpowiednio zaplanować i kontrolować. Jestem zadowolony, czuję się świetnie, a proces zbijania wagi przebiega dokładnie tak, jak powinien. Pozostało tylko przejść pierwszy test, a później spotkamy się na ważeniu. Jestem gotowy, żeby zmierzyć się z Anglikiem.
Pojedynek Saint-Denisa z Pimblettem będzie drugą najważniejszą walką gali UFC 329. Francuz przystąpi do niej po serii czterech zwycięstw z rzędu i będzie chciał zrobić kolejny krok w kierunku ścisłej czołówki kategorii lekkiej.
Zobacz także: Jose Aldo wskazał faworyta rewanżu McGregora z Hollowayem
źródło: RMC Sport Combat























