Ariane Lipski zakończyła zawodową karierę w MMA. Była mistrzyni KSW i zawodniczka UFC przekazała kibicom emocjonalną wiadomość, w której podsumowała niemal trzynaście lat spędzonych w klatce i podziękowała wszystkim, którzy towarzyszyli jej podczas sportowej drogi.
Brazylijka stoczyła ostatnią walkę podczas gali PFL San Diego, gdzie przegrała przez poddanie z Jeną Bishop. Kilka dni później oficjalnie potwierdziła, że był to jej pożegnalny występ w zawodowym MMA.
Ariane Lipski: „To koniec pewnego rozdziału”
Ariane Lipski opublikowała w mediach społecznościowych długi wpis, w którym ogłosiła zakończenie kariery i podsumowała swoją drogę w sportach walki.
View this post on Instagram
„Wszystko ma swój początek, środek i koniec. Wczoraj po raz ostatni weszłam do klatki, zamykając rozdział trwający prawie trzynaście lat zawodowej kariery w MMA. Miałam przywilej rywalizować w największych organizacjach na świecie. Jestem wdzięczna za wszystko, co dał mi ten sport – za każdą szansę, każdą lekcję i wszystkie drzwi, które przede mną otworzył. Zawsze dawałam z siebie wszystko, aby pomagać rozwijać kobiece MMA, choć wiem, że czasami moje najlepsze nie wystarczało.”
Była mistrzyni KSW podkreśliła również, że chciałaby pozostawić po sobie coś więcej niż tylko sportowe osiągnięcia.
„Mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu pomogłam stworzyć więcej możliwości dla kolejnego pokolenia zawodniczek. Jeszcze bardziej chciałabym, aby młode dziewczyny rozpoczynające swoją drogę zrozumiały, że nie muszą rezygnować ze swoich wartości, aby zostać mistrzyniami. Nigdy nie warto poświęcać honoru, bo to właśnie ludzie, których szanujemy i którym pozostajemy wierni, pomagają nam zajść najdalej.”
„Porażki kształtują charakter”
Lipski przyznała, że zarówno zwycięstwa, jak i porażki nauczyły ją wielu ważnych rzeczy nie tylko o sporcie, ale również o życiu.
„Nauczyłam się, że porażka boli. Jest gorzka, ale to właśnie ona kształtuje charakter i przygotowuje nas do prawdziwego życia. Zwycięstwo z kolei jest piękne i daje ogromną radość, ale potrafi zwieść każdego, kto nie opiera swojego życia na czymś większym.
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną przez całą tę drogę – wspierali mnie, wierzyli we mnie i kibicowali bez względu na wynik. Dziękuję z całego serca. „Queen of Violence” zakończyła swoją misję. Teraz Ariane jest gotowa na nowy rozdział życia. Modlę się, aby w każdym kolejnym kroku uwielbiony był Pan Jezus Chrystus.”
Od KSW do UFC i PFL
Lipski rozpoczęła zawodową karierę w 2013 roku. W Polsce zapisała jedne z najlepszych kart swojej kariery – w KSW wygrała pięć walk z rzędu, zdobyła mistrzowski pas kategorii muszej i obroniła go przeciwko Marianie Morais oraz Silvanie Gómez Juárez.
Dzięki sukcesom w KSW trafiła do UFC, gdzie przez siedem lat stoczyła szesnaście pojedynków. Pokonała między innymi Casey O’Neill, Melissę Gatto, JJ Aldrich czy Luanę Carolinę. Po zwolnieniu z największej organizacji świata związała się z PFL, gdzie wygrała z Sumiko Inabą, a swoją bogatą karierę zakończyła z zawodowym rekordem 18 zwycięstw i 12 porażek.
Zobacz także: Iwo Baraniewski z nowym kontraktem w UFC. Rywal z TOP 15!
źródło & foto: Instagram Ariane Lipski
























