Kontrowersje po walce Alexa Pereiry z Cirylem Gane podczas gali UFC Freedom 250 wciąż nie milkną. Po krytycznych wypowiedziach samego Brazylijczyka, Herba Deana skomentowali już między innymi Joe Rogan, John McCarthy czy Henry Cejudo. Teraz swoje stanowisko przedstawił również Charles Oliveira, który uważa, że arbiter powinien był zareagować, ale jednocześnie nie przekreśla jego dorobku. Zdaniem posiadacza pasa BMF cała sytuacja powinna stać się cenną lekcją dla sędziów i wszystkich osób odpowiedzialnych za przebieg pojedynków.
W walce o tymczasowy pas kategorii ciężkiej Ciryl Gane znokautował Alexa Pereirę, jednak końcówka pojedynku wzbudziła ogromne emocje. Brazylijczyk zarzucił później Herbowi Deanowi, że nie zareagował na serię uderzeń w tył głowy, które – jego zdaniem – miały znaczący wpływ na przebieg starcia.
Podobnego zdania jest Charles Oliveira, który przyznał, że po obejrzeniu walki nie miał wątpliwości, iż część ciosów była niezgodna z przepisami.
Spodziewałem się, że debiut Alexa w wadze ciężkiej będzie niezwykle trudny, bo Ciryl Gane to kapitalny zawodnik. Mimo wszystko widziałem drogę do zwycięstwa Poatana. Po nokdaunie zareagował właściwie, próbując złapać nogi rywala i wrócić do walki. W całym tym chaosie – i nie mówię tego dlatego, że Alex jest Brazylijczykiem – cały świat widział, że kilka ciosów trafiło w tył głowy. To było oczywiste i takie uderzenia nie powinny mieć miejsca.
„Przypomniała mi się moja walka z Michaelem Chandlerem”
Oliveira przyznał, że sytuacja Pereiry od razu przywołała wspomnienia z jego rewanżowego starcia z Michaelem Chandlerem. W tamtym pojedynku również doszło do nielegalnych uderzeń w tył głowy, których – zdaniem Brazylijczyka – arbiter nie zauważył.
Były mistrz UFC uważa, że podobne sytuacje mogą całkowicie odmienić przebieg kariery zawodnika.
Od razu przypomniała mi się moja walka z Michaelem Chandlerem. Wszystko przebiegało po mojej myśli, a później dostałem cios, po którym pojawił się problem z okiem. Zasłoniłem twarz, Chandler ruszył do ataku, a ja przyjąłem wiele uderzeń w tył głowy. Czasami warto zastanowić się, co mogłoby się wydarzyć, gdyby wtedy sędzia przerwał walkę albo gdybym przegrał. Czy moja kariera potoczyłaby się później w ten sam sposób? Czy zdobyłbym wszystko to, co udało mi się osiągnąć? Takie sytuacje naprawdę mogą zmienić życie zawodnika. Trzeba też spojrzeć na perspektywę rywala. Gdy walczysz z kimś takim jak „Poatan” i wiesz, że może zostać pierwszym mistrzem trzech kategorii wagowych w historii UFC, presja jest ogromna. Trafiasz go mocnym ciosem i chcesz wykorzystać ten moment za wszelką cenę. Właśnie dlatego w klatce znajduje się sędzia. To on ma ocenić, kiedy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, a kiedy trzeba natychmiast zareagować. W mojej opinii Herb Dean powinien był wtedy wkroczyć do akcji.
„Nie chcę, żeby Herb Dean przestał sędziować”
Choć Oliveira zgadza się z krytyką dotyczącą decyzji Deana, nie popiera pomysłu, by doświadczony arbiter został odsunięty od prowadzenia najważniejszych pojedynków. Wręcz przeciwnie – Brazylijczyk podkreśla, że przez lata wielokrotnie prowadził jego walki i zawsze darzył go szacunkiem.
Jego zdaniem zamiast szukać winnych, cała sytuacja powinna skłonić środowisko do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.
Nie możemy robić z tego większego problemu, niż jest w rzeczywistości. Herb Dean prowadził wiele moich walk i zawsze odnosił się do mnie z ogromnym szacunkiem. Nie miałbym żadnego problemu z tym, żeby ponownie był sędzią mojego pojedynku. W ferworze walki różne rzeczy mogą się wydarzyć. Być może z miejsca, w którym stał, nie widział wszystkiego idealnie. Dla mnie nadal pozostaje świetnym arbitrem. Uważam jednak, że ta sytuacja powinna być lekcją dla wszystkich – dla sędziów, UFC, komisji i każdej osoby odpowiedzialnej za przebieg walk. W tamtym pojedynku stawka była ogromna. Gdyby „Poatan” wygrał, mógł zostać pierwszym mistrzem trzech kategorii wagowych i jeszcze mocniej zapisać się w historii MMA. Właśnie dlatego wszyscy muszą zachować maksymalną koncentrację, żeby podobne sytuacje nie powtarzały się w przyszłości.
Od zakończenia gali UFC Freedom 250 temat pracy Herba Deana pozostaje jednym z najgorętszych w świecie MMA. Sam Alex Pereira zapowiedział nawet, że nie chce, aby doświadczony arbiter prowadził jego kolejne walki. Oliveira nie podziela jednak tego stanowiska, choć przyznaje, że końcówka pojedynku z Gane powinna stać się impulsem do zmian i jeszcze większej uwagi podczas najważniejszych starć.
Zobacz także: Henry Cejudo ostro o Herbie Deanie: „Jeśli to jest złoty standard, to ten sport jest pieprzonym żartem”
źródło: MMA Fighting | foto: Getty Images
![Who’s next In The Cage [#6] – Kto następny dla Makhacheva po obronie mistrzowskiego pasa?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-1-218x150.png)
![Who’s next In The Cage [#5] – Co dalej dla Gamrota po porażce z Salkilldem?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-218x150.png)






















