Krytyka pod adresem Herba Deana nie ustaje. Po kontrowersjach związanych z walkami Alexa Pereiry, Andre Filiego czy Michela Pereiry, głos zabrał były podwójny mistrz UFC Henry Cejudo. Amerykanin nie zostawił na legendarnym arbitrze suchej nitki, twierdząc, że jeśli właśnie taki poziom sędziowania jest uznawany za wzór w MMA, to cały sport ma poważny problem.

Henry Cejudo nie oszczędza Herba Deana

W ostatnich tygodniach nazwisko Herba Deana regularnie pojawia się w centrum kontrowersji. Najpierw arbiter znalazł się pod ostrzałem po walce Alexa Pereiry z Cirylem Gane na UFC Freedom 250, gdy Brazylijczyk zarzucił mu przeoczenie kilku nielegalnych ciosów w tył głowy. Następnie swoje pretensje zgłaszali Andre Fili po pojedynku z Viniciusem Oliveirą, a także Michel Pereira, który po gali UFC Fight Night 280 w Baku krytykował brak reakcji na faule Shary Magomedova.

Do dyskusji dołączył teraz również Henry Cejudo, który podczas podcastu Pound 4 Pound nie krył oburzenia. Były mistrz UFC uważa, że arbitrzy powinni ponosić odpowiedzialność za błędy, które mają bezpośredni wpływ na wynik walki i zarobki zawodników.

Jeśli Herb Dean jest standardem sędziowania na najwyższym poziomie, to mamy naprawdę poważny problem. Rozumiem jeszcze sytuację z Alexem Pereirą – zawodnicy byli w ruchu, wszystko działo się bardzo szybko i można dyskutować o dwóch czy trzech ciosach w tył głowy. Ale kiedy ktoś ciągnie rywala za włosy, wkłada palce w oczy, a wszystko kończy się jedynie ostrzeżeniem, to jest kompletna bzdura. Nie można tego tłumaczyć przypadkiem.

„Zawodnicy płacą za to ogromną cenę”

Cejudo zwrócił uwagę, że błędne decyzje arbitrów mogą mieć ogromne konsekwencje dla samych zawodników. Przypomniał, że przegrana oznacza nie tylko porażkę sportową, ale również utratę znacznej części wynagrodzenia.

Jego zdaniem w pojedynku Michela Pereiry ze Sharą Magomedovem sędzia powinien był odjąć dwa punkty Rosjaninowi, co mogło całkowicie odmienić końcowy werdykt.

My jako zawodnicy tracimy połowę pieniędzy za porażkę. Gdyby sędzia zrobił to, co należało, po dwóch próbach ciągnięcia za włosy i wsadzeniu palców w oko powinny zostać odjęte dwa punkty. W takiej sytuacji Michel Pereira wygrałby tę walkę. Zamiast tego wraca do Brazylii z porażką i znacznie mniejszym wynagrodzeniem. To wpływa nie tylko na niego, ale również na jego rodzinę. Sędzia musi mieć odwagę podejmować takie decyzje. Jeśli Herb Dean jest złotym standardem sędziowania, to cały ten sport staje się pieprzonym żartem.

Co ciekawe, sam Cejudo również ma za sobą głośną kontrowersję z udziałem arbitra. W 2025 roku przegrał przez techniczną decyzję z Songiem Yadongiem po przypadkowym wsadzeniu palca w oko. Amerykanin uważał wówczas, że prowadzący pojedynek Jason Herzog powinien odjąć jego rywalowi punkt.

Zobacz takżeAlex Pereira uderza w Herba Deana. Sędziowski skandal na UFC Baku?

źródło: MMA Junkie | foto: Getty Images