Powrót Rondy Rousey do MMA wywołał ogromne poruszenie. Przy okazji jej starcia z Giną Carano wróciły też stare konflikty – a na celowniku ponownie znalazła się Cris Cyborg. Brazylijka nie pozostała dłużna, choć jej odpowiedź była znacznie bardziej wyważona niż słowa byłej mistrzyni UFC.

Rousey podczas konferencji prasowej przed walką uderzyła w Cyborg, nawiązując do jej wpadki dopingowej sprzed lat. Słowa Amerykanki szybko obiegły świat MMA – i doczekały się reakcji.

„Minęło ponad 10 lat. Ja nawet o niej nie myślałam”

Cris Cyborg przyznała, że cała sytuacja jest dla niej zaskakująca, szczególnie biorąc pod uwagę, jak dawno temu wygasł ich konflikt.

To szalone. Minęło już ponad 10 lat. Ona ma teraz dziecko, od dekady jest na emeryturze, ja jestem w zupełnie innym miejscu w życiu. Przez te wszystkie lata nawet o niej nie myślałam. Wyciąga rzeczy sprzed 15 lat, a ja już dawno udowodniłam, że jestem czystą zawodniczką. Przez lata przechodziłam testy antydopingowe, ludzie to widzą. Nie muszę nic mówić. To naprawdę dziwne, że wciąż jestem w jej głowie.

Brazylijka przypomniała, że po wpadce z 2011 roku już nigdy nie naruszyła przepisów antydopingowych – także podczas swojej kariery w UFC.

„To byłby dziś totalny mismatch”

Choć przez lata mówiło się o potencjalnej walce Cyborg vs. Rousey, dziś – zdaniem Brazylijki – nie ma to już żadnego sensu sportowego.

Dziesięć lat temu – może. Dziś to zupełnie inna sytuacja. Jestem inną zawodniczką, bardziej świadomą, lepszą. Nie przestałam walczyć ani na chwilę. Jestem niepokonana od siedmiu lat. Mam ogromne doświadczenie i rozwój za sobą. Nie sądzę, żeby kibice chcieli oglądać, jak robię jej krzywdę.

Szacunek dla powrotu Rousey

Mimo ostrych słów ze strony Rousey, Cyborg pozytywnie ocenia sam jej powrót do sportu.

Uważam, że to bardzo dobre zestawienie. Ronda wraca po 10 latach, Gina po 17. Obie są legendami, więc to ma sens. Często widzimy powracające legendy zestawiane z młodymi zawodniczkami i kończy się to źle. Tutaj jest inaczej. To dobrze, że wraca. Pokazuje fanom, że można przegrać, przejść trudne chwile i wrócić silniejszym.

Cyborg zamyka temat

Choć temat potencjalnej walki z Rousey wraca przy każdej okazji, Brazylijka jasno daje do zrozumienia – ten rozdział jest dla niej zamknięty.

Nasz czas na walkę był wtedy, gdy obie byłyśmy w szczycie formy. Ja wciąż walczę i jestem lepsza niż kiedykolwiek. Ona wraca po latach. To już nie ten moment.

Cyborg skupia się teraz na kolejnych wyzwaniach – najpierw w boksie, a następnie na ostatniej walce MMA, którą planuje stoczyć w 2026 roku.

Powrót Rousey rozgrzał dyskusję w świecie MMA, ale jedno jest pewne – starcie, na które czekano latami, najprawdopodobniej już nigdy się nie wydarzy.

Zobacz takżeHolly Holm bez litości o Rondzie Rousey: „Sama sobie to zrobiła”

źródło: MMA Fighting | foto: Getty Images