Dana White wraca do rozmów o potencjalnym starciu Jona Jonesa z Alexem Pereirą na gali przed Białym Domem. Szef UFC nie zamyka drzwi, ale jasno określa, co musiałoby się wydarzyć, by ta walka doszła do skutku. W tle wciąż wiszą wątpliwości co do niezawodności Jonesa.

Dana White najwyraźniej złagodził swoje wcześniejsze stanowisko i nie wyklucza już całkowicie zestawienia Jona Jonesa z Alexem Pereirą na czerwcowej gali przed Białym Domem. Jest jednak jeden kluczowy warunek – pojedynek musiałby odbyć się w limicie wagi półciężkiej.

Szef UFC w rozmowie z Complex przyznał, że starcie w 205 funtach miałoby sportowy sens, ale problemem pozostaje zaufanie do byłego mistrza dwóch kategorii.

W 205? To byłaby walka. Ale czy mogę liczyć na Jona Jonesa?

– powiedział White.

Nie mogę pozwolić, żeby Jon Jones zrobił coś głupiego albo wycofał się z pieprzonej walki przed Białym Domem.

White przypomniał tym samym, że zeszłoroczna nagła „emerytura” Jonesa w trakcie negocjacji z Tomem Aspinallem oraz jego wcześniejsze problemy pozasportowe wciąż rzucają cień na jego wiarygodność. Matchmakerzy planują domykać kartę czerwcowej gali w marcu lub kwietniu, aby zawodnicy mieli odpowiedni czas na przygotowania.

Jones zdobył pas wagi ciężkiej na UFC 285, wcześniej przez lata dominował w półciężkiej, pokonując m.in. Daniela Cormiera, Rampage’a Jacksona i Lyoto Machidę. Po ogłoszeniu gali przed Białym Domem szybko „odwiesił rękawice” i publicznie zabiegał o starcie z Pereirą, choć White początkowo ucinał temat.

Na ten moment nie wiadomo, czy Jones byłby skłonny zejść z powrotem do 205 funtów. Z kolei Alex Pereira po nokaucie na Magomedzie Ankalaevie na UFC 320 odzyskał pas półciężkiej, ale od dawna flirtuje z przejściem do ciężkiej i wielokrotnie sugerował, że wolałby zmierzyć się z Jonesem właśnie tam.

Zobacz takżeJon Jones studzi marzenia o starciu z Alexem Pereirą: „Nie sądzę, by Dana White na to pozwolił”

źródło: Complex | foto: David Fitzgerald/Sportsfile – Getty Images