Zapowiadane jako „historyczne” wydarzenie może wyglądać zupełnie inaczej, niż obiecywano. Szef UFC zdradził kulisy gali w Białym Domu i mocno rozczarował część kibiców. Liczba walk będzie ograniczona – i to znacznie.

Planowana na 14 czerwca gala UFC na terenie Białego Domu od miesięcy budzi ogromne emocje. Po zapowiedziach Donalda Trumpa wielu fanów spodziewało się wydarzenia na niespotykaną skalę – z licznymi walkami mistrzowskimi i wielkimi nazwiskami.

Teraz jednak głos zabrał Ari Emanuel, czyli szef Endeavor i przełożony Dany White’a. Jego słowa znacząco studzą nastroje.

W rozmowie z Patem McAfee Emanuel ujawnił, że karta walk będzie mocno ograniczona.

W Białym Domu będzie około 3-4 tysiące kibiców, a reszta w innych strefach. Dana nad tym pracuje. Będzie mniej więcej sześć albo siedem walk 14 czerwca. Jeszcze nie wiemy, jak dokładnie będzie wyglądała karta, ale intensywnie nad tym pracują.

To wyraźnie stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapowiedziami Trumpa, który mówił nawet o „ośmiu lub dziewięciu walkach mistrzowskich”.

Fani rozczarowani: „To ma być historyczna gala?”

Wypowiedź Emanuela natychmiast wywołała lawinę komentarzy w sieci. Część kibiców nie kryje frustracji.

„Gdzie jest te 10 walk o pasy?”
„Ta gala chyba w ogóle się nie odbędzie.”
„Będziemy mieć więcej przemówień niż walk.”
„Sześć walk na takiej gali? To żart.”
„Lepiej to odwołać.”

Takie głosy zaczęły masowo pojawiać się w mediach społecznościowych.

McGregor i Jones? Coraz mniejsze szanse

Ograniczona liczba walk oznacza też, że nie wszyscy chętni dostaną miejsce na karcie.

Jon Jones publicznie zabiegał o powrót na tę galę. Conor McGregor zapowiadał comeback, jednak Dana White niedawno wykluczył jego walkę z Michaelem Chandlerem.

Przy zaledwie 6-7 pojedynkach konkurencja o miejsce będzie ogromna.

Topuria na czele gali?

Na razie najbardziej realnym scenariuszem pozostaje pojedynek mistrzowski w wadze lekkiej.

Ilia Topuria potwierdził niedawno powrót do oktagonu, a według medialnych doniesień celuje w walkę unifikacyjną z Justinem Gaethje właśnie na gali w Białym Domu.

Jeśli te plany się potwierdzą, to właśnie ten pojedynek może zostać main eventem całego wydarzenia.

Zobacz także„Nieważne z kim. Ja tam będę” – Michael Chandler pewny występu na UFC White House

źródło: Pat McAfee Show | foto: X / @JoePompliano