Mateusz Gamrot nie ukrywa, że marzy o powrocie UFC do Polski. Przed walką wieczoru gali UFC Vegas 120 były mistrz KSW przekonuje, że organizacja ma dziś wystarczająco mocną grupę polskich zawodników, aby z powodzeniem zorganizować wydarzenie nad Wisłą.

Od historycznej gali UFC Fight Night w Gdańsku minęło już niemal dziewięć lat. W międzyczasie największa organizacja MMA na świecie regularnie odwiedzała kolejne europejskie kraje, a w ostatnich miesiącach zawitała między innymi do Francji, Azerbejdżanu czy Serbii.

Zdaniem Mateusza Gamrota najwyższy czas, aby UFC ponownie skierowało swój wzrok na Polskę.

Cały czas zapraszam UFC do Polski. Naprawdę czekam na dzień, w którym uda się zorganizować kolejną galę w naszym kraju. Mamy teraz wielu bardzo dobrych zawodników z Polski. Zawsze z dumą reprezentuję swój kraj i mam nadzieję, że pewnego dnia UFC ponownie przyjedzie do Polski.

„Mamy nazwiska, które gwarantują wielkie widowisko”

Gamrot uważa, że obecna generacja polskich zawodników daje organizacji wiele możliwości przy układaniu atrakcyjnej karty walk.

Wśród nazwisk, które wymienił, znaleźli się między innymi Jan Błachowicz, Iwo Baraniewski oraz bracia Michał Oleksiejczuk i Cezary Oleksiejczuk.

Mamy Janka, mamy teraz Iwo Baraniewskiego, jestem ja, są bracia Oleksiejczukowie. Naprawdę mamy wiele świetnych nazwisk, dzięki którym można stworzyć dużą galę w Polsce. Jesteśmy w Europie, więc można zestawić mnóstwo bardzo ciekawych europejskich pojedynków i zorganizować naprawdę świetne wydarzenie.

„Moja walka z Paddym byłaby jedną z największych w Europie”

Polak po raz kolejny wrócił także do tematu potencjalnego pojedynku z Paddym Pimblettem, który jego zdaniem idealnie pasowałby do europejskiej gali UFC.

Dla przykładu moja walka z Paddym byłaby jedną z największych walk w Europie. Cały czas staram się naciskać na to zestawienie i wierzę, że w końcu do niego dojdzie.

Na razie jednak cała uwaga Gamrota skupia się na najbliższym wyzwaniu. Już w sobotę były podwójny mistrz KSW zmierzy się w walce wieczoru gali UFC Vegas 120 z rozpędzonym Quillanem Salkilldem. Ewentualne zwycięstwo może znacząco przybliżyć Polaka do kolejnego pojedynku z czołówką kategorii lekkiej.

Zobacz takżeGamrot nie ukrywa. To właśnie z Paddym Pimblettem chce walczyć najbardziej

źródło: UFC media day | foto: Getty Images