Udany debiut, rosnące oczekiwania i coraz głośniejsze nazwisko. Igor Włodarczyk nie ucieka od presji przed kolejnym występem w KSW, ale jasno stawia granice – zarówno hejterom, jak i przedwczesnym opiniom o łatwej walce. Przed starciem z Arturem Krawczykiem na XTB KSW 113 zapowiada trudny test i pełną gotowość na piętnaście minut walki.

Po mocnym wejściu do KSW Igor Włodarczyk szybko znalazł się w centrum uwagi. Zainteresowanie kibiców przyszło jednak w pakiecie z krytyką, którą zawodnik… po prostu ignoruje.

Wbite mam w hejterów i w to, co mi będą mówić, co mam robić. Wygrałem, zrobiłem swoje i koniec tematu.

Faworyt? „To nie będzie łatwa walka”

Choć wielu stawia go w roli jednego z największych faworytów na karcie, Włodarczyk studzi nastroje i jasno wskazuje na zagrożenia.

Presja jest taka, jaką sobie sam narzucisz. Artur jest niebezpieczny. To nie będzie minuta walki. On jest bardzo fizycznym gościem.

Zawodnik podkreśla różnicę w doświadczeniu.

Ja mam dwie walki zawodowe, Artur ma dziewięć. To będzie ciężka przeprawa i pokażę, na jakim jestem poziomie.

Siła kontra kondycja

Zdaniem Włodarczyka największym atutem rywala jest fizyczność, ale klucz upatruje gdzie indziej.

Siłę trzeba utrzymać przez piętnaście minut. A jak się jej za dużo włoży na początku, to potem wytrzymałość tlenowa robi robotę. Trzecia runda i jej połowa pokażą, kto dowiezie to do końca.

Bez kalkulacji przy kontrakcie

Kulisy zestawienia były proste – bez negocjacji i wybierania rywala.

Artur napisał pierwszy do trenera. Zadzwoniłem do niego i mówię: bierzemy. Kto chce być najlepszy, musi bić się z każdym.

Mocny klub, ciężkie sparingi

Włodarczyk nie ukrywa, że przygotowania momentami dawały w kość.

Cztery tygodnie temu Skiba mnie dojechał na sparach. Wróciłem do domu i myślę: jaka walka? Ale potem sobie uświadomiłem różnicę wag i to, z kim trenuję. Każdy trening to nowy bodziec. Gamer, Skiba, Samuel – każdy mnie czegoś uczy.

Duża gala, duże wyróżnienie

XTB KSW 113 w Łodzi zawodnik traktuje jako ważny moment w karierze.

To dla mnie ogromny przywilej, że tu jestem. Patrzę na te nazwiska i pamiętam, jak oglądałem ich jako dzieciak. Teraz jestem na tej samej karcie.

Występ na karcie wstępnej i transmisja w otwartym kanale to dla niego szansa, nie problem.

To super promocja. Spróbuję zrobić wszystko, żeby było dobrze – na ile Artur mi pozwoli.

Waga pod kontrolą

Na finiszu przygotowań Włodarczyk nie ma problemów z limitem.

Ważyłem się przed chwilą – 73,8 kg. Zostały mi trzy kilo. Jutro sauna i po temacie.

Zobacz takżeXTB KSW 113 – karta walk. Gdzie i jak oglądać?

Więcej w wywiadzie dla naszej redakcji: