Jamahal Hill podjął decyzję, która może mocno namieszać w królewskiej kategorii UFC. Były mistrz wagi półciężkiej ogłosił przejście do dywizji ciężkiej i od razu wskazał nazwisko zawodnika, z którym chciałby zadebiutować. Na celowniku znalazł się Josh Hokit.
Po kilku miesiącach spekulacji Jamahal Hill potwierdził, że kończy swoją przygodę w kategorii do 93 kilogramów. Amerykanin wraca do zdrowia po kontuzji kolana, ale już teraz planuje kolejny rozdział kariery.
„Przechodzę do wagi ciężkiej”
Były mistrz UFC zdradził, że przygotowania do zmiany kategorii trwają już od dłuższego czasu.
Powiem to teraz oficjalnie. Przechodzę do wagi ciężkiej. To już pewne. Pracuję nad tym od kilku miesięcy. Dokładam odpowiednią wagę, buduję masę mięśniową i przygotowuję organizm do tej zmiany.
Dla Hilla będzie to największa zmiana w karierze od momentu dołączenia do UFC. Amerykanin ma za sobą trudny okres. Po zdobyciu mistrzowskiego pasa przegrał trzy kolejne pojedynki, a ostatni raz walczył w czerwcu ubiegłego roku, gdy musiał uznać wyższość Khalila Rountree Jr.
Mimo tego były czempion nie ukrywa ambitnych planów.
Czy nie byłoby lepiej wrócić i od razu zdobyć pas wagi ciężkiej? Moim zdaniem bycie podwójnym mistrzem brzmi lepiej niż bycie dwukrotnym mistrzem tej samej kategorii. Podoba mi się taka wizja.
Hokit pierwszym celem byłego mistrza
Hill nie zamierza czekać na rozwój wydarzeń. Już teraz wskazał wymarzonego rywala na debiut w nowej dywizji.
Mowa o Joshu Hokicie, który podczas gali UFC Freedom 250 pokonał Derricka Lewisa i przedłużył swoją serię zwycięstw.
Jeśli chodzi o Hokita, to właśnie jego chcę. Dokładnie tej walki chcę.
Amerykanin uważa, że zestawienie ma sens zarówno sportowo, jak i medialnie.
Nie dostanie walki z Alexem Pereirą. Alex nie ma żadnego powodu, żeby dawać mu taką szansę. Dlatego uważam, że to ja powinienem być jego kolejnym rywalem.
Hill jest przekonany, że starcie byłego mistrza UFC z niepokonanym Hokitem byłoby naturalnym krokiem dla obu zawodników.
W stu procentach Josh Hokit to walka, której chcę na debiut w wadze ciężkiej. Były mistrz UFC przeciwko jednemu z najgłośniejszych nazwisk tej kategorii. Czemu nie?
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie Hill wróci do oktagonu. Sam zawodnik przewiduje, że będzie gotowy do startów pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku. Jeśli UFC podchwyci jego pomysł, debiut w królewskiej kategorii może od razu stać się jednym z najgłośniejszych pojedynków przyszłego roku.
Zobacz także: Tom Aspinall krytykuje Ciryla Gane za nielegalne ciosy, akceptuje ponowny pojedynek z Francuzem
źródło: YouTube – Jamahal Hill | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC
























