Porównania były nieuniknione od pierwszego dnia. Teraz jednak padają słowa, które przesuwają granicę tej debaty bardzo wyraźnie. Joe Rogan wprost wskazał, co – jego zdaniem – stawia Islama Makhacheva ponad Khabibem Nurmagomedovem. I nie chodzi o rekordy. Chodzi o arsenał, którego „Orzeł” po prostu nie miał.

Islam Makhachev po zdominowaniu wagi lekkiej sięgnął po pas w kategorii półśredniej, pokonując Jacka Della Maddalenę i dołączając do absolutnej elity organizacji.

To osiągnięcie, którego Khabib Nurmagomedov nigdy nie próbował powtórzyć, tylko wzmocniło porównania obu Dagestańczyków. Joe Rogan wprost wskazuje element, który jego zdaniem rozdziela ich sportowo.

Khabib jest bez wątpienia jednym z największych w historii. Ale różnica między Islamem a Khabibem jest taka, że Islam ma elitarną stójkę. Khabib miał bardzo dobrą stójkę, ale Islam znokautował Alexandra Volkanovskiego kopnięciem na głowę. Tego nie było w repertuarze Khabiba. Islam jest na innym poziomie. To jest jak jeszcze jeden poziom wyżej.

Rogan nie miał wątpliwości, że Makhachev jest dziś zawodnikiem kompletnie kompletnym:

Może znokautować w stójce, może znokautować w parterze, może poddać, może obalić, jest cholernie duży jak na swoją kategorię wagową – jest tu zbyt wiele elementów.

Zdaniem Rogana, Dagestańczyk już teraz wyprzedził swojego mentora także w historycznych rankingach.

Presja, pod jaką jest mistrz, gdy bierze walkę z nieznanym, bardzo groźnym rywalem, który nie ma nic do stracenia – Moicano był właśnie takim zawodnikiem – i to, jak Islam wszedł i natychmiast zapiął poddanie na czarnym pasie BJJ, jest niesamowite. Przewyższył Khabiba.

Debata o największym lekkim w historii właśnie dostała nowy, bardzo mocny argument.

Zobacz także„Ten gość jest przyszłością” – Joe Rogan wskazuje nową twarz dywizji średniej UFC

źródło: JRE Podcast, transmisja UFC | foto: Getty Images