Jon Jones nie ma wątpliwości, jak wyglądałoby jego potencjalne starcie z Alexem Pereirą na zasadach MMA. Były mistrz UFC uważa, że przewaga zapaśnicza i fizyczna pozwoliłaby mu szybko poddać Brazylijczyka, a przy okazji odniósł się do możliwości rozegrania zapaśniczego pojedynku z Danielem Cormierem.
Jon Jones przez długi czas zabiegał o możliwość zmierzenia się z Alexem Pereirą w kategorii ciężkiej. Ostatecznie do takiego zestawienia nie doszło, a „Poatan” 14 czerwca podczas UFC White House stanął do walki z Cirylem Gane o tymczasowy pas królewskiej dywizji, przegrywając przez nokaut w drugiej rundzie.
Jeszcze przed tamtym wydarzeniem Jones udzielił wywiadu ALF Global, który został opublikowany dopiero teraz. „Bones” przedstawił w nim swoją wizję potencjalnego pojedynku z Pereirą i nie ukrywał, że uważa Brazylijczyka za korzystne stylistycznie zestawienie.
Jones wskazał największą słabość Pereiry
Amerykanin miał okazję obserwować trening Pereiry i jego zdaniem różnica w umiejętnościach zapaśniczych pomiędzy nimi byłaby ogromna. Zwrócił również uwagę na warunki fizyczne Brazylijczyka, którego nie postrzega jako naturalnego zawodnika kategorii ciężkiej.
Oglądałem Pereirę na treningu. Widziałem jego poziom zapasów i jest daleko w tyle. Stipe Miocic jest prawdziwym ciężkim. To naprawdę spory, duży gość. Ciryl Gane, kiedy zobaczysz go na żywo, również jest naprawdę wielkim facetem. Alex Pereira taki nie jest. Jest szczupłym gościem. Myślę, że obecnie waży może około 250 funtów.
Pereira przed czerwcowym pojedynkiem z Gane wniósł na wagę 251 funtów, czyli niespełna 114 kilogramów. Zdaniem Jonesa dodatkowa masa nie zniwelowałaby jednak przewagi, którą były mistrz miałby posiadać przede wszystkim w klinczu, zapasach oraz parterze.
„Bones” uważa, że po sprowadzeniu pojedynku do parteru nie potrzebowałby wiele czasu na zakończenie walki.
Czuję, że moja siła fizyczna byłaby dla niego zbyt dużym problemem. Wydaje mi się, że w momencie, w którym sprowadziłbym go do parteru, poddania przyszłyby bardzo szybko. Wszyscy o tym wiedzą. Myślę, że to zdecydowanie najbardziej oczywista droga do zwycięstwa dla mnie w walce z Alexem Pereirą. Nie będziemy jednak walczyć. Jestem jego fanem, wspieram go i chcę, żeby dobrze sobie radził.
Jones w ostatnich latach wielokrotnie podkreślał zainteresowanie pojedynkiem z „Poatanem”, jednak UFC ostatecznie nie doprowadziło do konfrontacji dwóch byłych mistrzów organizacji.
Zapaśnicze starcie z Danielem Cormierem? Jones również typuje siebie
Podczas rozmowy pojawił się także temat Daniela Cormiera, z którym Jones przez lata pozostawał w jednym z największych konfliktów w historii UFC. Obaj dwukrotnie spotkali się w oktagonie, choć rezultat ich drugiego pojedynku został później zmieniony na no contest.
Cormier, mający za sobą między innymi udział w igrzyskach olimpijskich w zapasach, stwierdził wcześniej, że byłby w stanie pokonać Jonesa w czysto zapaśniczym starciu. Twierdził również, że jego dawny rywal odrzucił możliwość stoczenia sześciominutowego pojedynku, za który miał otrzymać siedmiocyfrowe wynagrodzenie.
Jones uważa natomiast, że nawet na zasadach faworyzujących Cormiera byłby w stanie znaleźć drogę do zwycięstwa. Nie zamierzałby od razu atakować nóg rywala. Zamiast tego postawiłby na długą pracę w klinczu i wykorzystanie problemów zdrowotnych byłego mistrza dwóch kategorii wagowych.
Myślę, że pokonałbym DC w walce zapaśniczej. Nie byłoby łatwo, ale uważam, że bym go pokonał. Słyszałem, że ma problemy z plecami, więc moja strategia polegałaby na tym, żeby po prostu go zamęczyć. Nie próbowałbym od razu obalać ani atakować sprowadzeniami. Po prostu walka rękami, walka rękami, walka rękami i sprawdzilibyśmy, czy udałoby mi się zmęczyć jego plecy.
Do ewentualnego zapaśniczego pojedynku dwóch wielkich rywali jak dotąd nie doszło. Jones pozostaje jednak przekonany, że również w koronnej dyscyplinie Cormiera znalazłby sposób na zwycięstwo.
Zobacz także: UFC Belgrade – karta walk z udziałem Błachowicza, Tybury i Rębeckiego. Gdzie i jak oglądać?
źródło: ALF Global | foto: Hector Vivas / Getty Images (Jeff Bottari / Zuffa LLC)
























