Josh Hokit nie zamierza odpuszczać medialnej wojny z Alexem Pereirą. Niepokonany ciężki UFC szybko zareagował na słowa byłego mistrza dwóch kategorii wagowych, który zasugerował, że Amerykanin może nie mieć przyszłości w organizacji. Hokit jest jednak przekonany, że nigdzie się nie wybiera.

Konflikt pomiędzy zawodnikami trwa od konferencji prasowej promującej UFC Freedom 250. To właśnie wtedy Hokit zaczął zaczepiać Pereirę, co doprowadziło do spięcia z Ilią Topurią i jednego z najgłośniejszych momentów całej promocji gali.

Podczas media day przed historycznym wydarzeniem pod Białym Domem Pereira został zapytany o trwający konflikt. Brazylijczyk zasugerował wówczas, że nie jest pewny przyszłości Hokita w UFC.

Pereira zasugerował problemy Hokita?

Choć „Poatan” nie zdradził szczegółów, jego wypowiedź wywołała spore poruszenie.

Nie możemy już usunąć go z tej gali, bo jest na niej zakontraktowany i zawalczy w niedzielę. Słyszałem jednak kilka rzeczy. Nawet nie wiem, czy będzie częścią tej organizacji w przyszłości. Zawalczy, ale nie wiem… dochodzą do mnie różne informacje. Może nawet nie warto o tym rozmawiać, bo nie wiem, czy będzie tu jeszcze obecny.

Słowa byłego mistrza UFC szybko dotarły do Hokita, który postanowił odpowiedzieć w swoim stylu.

„Dopiero podpisałem kontrakt na osiem walk”

Amerykanin nie ukrywa, że nie przejął się sugestiami Pereiry. Wręcz przeciwnie – uważa, że jego pozycja w organizacji jest mocniejsza niż kiedykolwiek.

Pereira może sobie mówić, co chce. Po takim występie jak mój ostatni pojedynek nie wydaje mi się, żebym gdziekolwiek się wybierał. Dopiero podpisałem kontrakt na osiem walk, więc on po prostu mówi dla samego gadania.

Hokit ma za sobą największe zwycięstwo w karierze. W kwietniu podczas UFC 327 pokonał Curtisa Blaydesa po jednej z najbardziej widowiskowych walk roku. Po tym starciu zgarnął dwa bonusy po 100 tysięcy dolarów i błyskawicznie otrzymał kolejne duże nazwisko – Derricka Lewisa.

„Może po prostu przede mną ucieka?”

Jak można się było spodziewać, Hokit nie zakończył odpowiedzi na spokojnym komentarzu. Zdaniem niepokonanego ciężkiego słowa Pereiry mogą wynikać z czegoś zupełnie innego.

Może przede mną ucieka. Może się boi. Może ma nadzieję, że Dana White mnie wyrzuci. Nie ma to jednak znaczenia, bo najważniejsze jest to, co powiedzą moje pięści.

Choć Pereira skupia się obecnie na walce z Cirylem Gane o tymczasowy pas mistrzowski wagi ciężkiej, a Hokit przygotowuje się do pojedynku z Derrickiem Lewisem, niewykluczone, że ich drogi jeszcze się skrzyżują.

Jeśli obaj wygrają podczas UFC Freedom 250, starcie pomiędzy nimi może stać się jednym z najciekawszych zestawień w królewskiej kategorii wagowej.

Zobacz takżeAlex Pereira ostro o Joshu Hokicie: „Nie wiem, czy w ogóle zostanie w UFC”

źródło: UFC Freedom 250 Embedded | foto: UFC News (X)