UFC chce zrobić historyczne show na trawniku Białego Domu. Ma być wielkie, przełomowe i „najgrubsze w historii”. Kamaru Usman patrzy na ten projekt chłodno – i mówi wprost, że organizacja zaczyna balansować na granicy absurdu.

Planowana na 14 czerwca gala UFC White House wciąż jest na etapie koncepcji, ale już teraz budzi ogromne emocje. Z ust ludzi związanych z UFC padły zapowiedzi nawet 6-7 walk mistrzowskich na jednej karcie. Wizja, która brzmi efektownie na papierze, według byłego mistrza wagi półśredniej może okazać się sportową pułapką.

Kamaru Usman w podcaście Pound 4 Pound nie owijał w bawełnę.

Przepraszam za język, ale kto do cholery chce oglądać siedem walk mistrzowskich z rzędu? Pięciorundowe walki jedna po drugiej. Co jeśli cztery, pięć albo sześć z nich będzie po prostu nudnych?

– powiedział były czempion.

Usman zwraca uwagę na to, że gala w Białym Domu – według wstępnych informacji – ma być wydarzeniem zamkniętym, bez sprzedaży biletów. To już na starcie stawia ją w zupełnie innym kontekście niż klasyczne PPV.

Jeżeli to nie jest otwarte dla publiczności, to już jest przy tym gwiazdka. A teraz dokładamy do tego siedem mistrzowskich walk. To może po prostu zamęczyć widza.

– podkreśla Nigeryjczyk.

Mistrz nie zawsze znaczy „show”

W rozmowie przewija się kluczowy argument: mistrzowie walczą inaczej. Ostrożniej. Taktycznie. Z myślą o obronie pasa – nie o „bijatyce dla fanów”.

Kiedy jesteś mistrzem, twoim celem jest utrzymać tytuł. Jesteś mądrzejszy, bardziej zachowawczy. Nie idziesz tam, żeby robić bójkę jak pod barem. I właśnie dlatego sześć walk mistrzowskich na jednej karcie to zły pomysł.

– tłumaczy Usman.

Jego zdaniem karta powinna opierać się głównie na walkach pretendentów – głodnych, agresywnych, gotowych „zaryzykować wszystko”.

Henry Cejudo, współprowadzący podcast, podchwycił wątek i zaproponował bardziej klasyczny model:

Dwie, maksymalnie trzy walki mistrzowskie. Reszta – trzyrundowe wojny, rewanże, walki roku. Tego chcą kibice. Nie każdy mistrz jest najlepszym dostarczycielem emocji w klatce.

– ocenił były podwójny mistrz UFC.

Usman: „Przy trzeciej walce o pas mógłbym już spać”

Były czempion nie ma wątpliwości, że siedem pięciorundowych pojedynków może zwyczajnie „zabić” dynamikę gali.

Ja przy trzeciej walce mistrzowskiej mógłbym już spać. A jeśli sześć pójdzie na pełen dystans? Człowieku, ja wstaję i idę do domu. Dzieci muszą iść do szkoły.

– rzucił pół żartem, pół serio.

Jednocześnie Usman wierzy, że ostateczny kształt gali będzie inny, bo – jak podkreśla – Dana White zna się na budowaniu widowisk jak nikt inny.

Dana wie, jak robić show. On zrozumie, że 7-8 walk mistrzowskich na jednej karcie to przesada. I że lepiej zbudować kartę, która naprawdę porwie ludzi przed telewizorami.

– dodaje.

Na ten moment żadna walka na UFC White House nie została oficjalnie ogłoszona. Chęć występu zgłosili m.in. Jon Jones i Conor McGregor, ale to tylko potęguje spekulacje, jak „gruba” będzie ta karta.

Jedno jest pewne – jeśli UFC pójdzie w stronę siedmiu mistrzowskich pojedynków, nie wszyscy kupują tę wizję. Kamaru Usman już dziś mówi wprost: więcej nie zawsze znaczy lepiej.

Zobacz takżeIslam Makhachev zaskakuje: „Usman byłby dla mnie najtrudniejszą walką”

źródło: Pound 4 Pound Podcast