Z jednej strony porcelana z przedwojennego Wałbrzycha, z drugiej walka o miejsce w ścisłym czubie kategorii piórkowej. Łukasz „Harry” Charzewski przed XTB KSW 115 nie ucieka od konkretów – wygrana z Alioune Nahaye ma go realnie przybliżyć do mistrzowskiej szansy.

Podczas media day przed galą w Lubinie Łukasz Charzewski opowiedział o swoim rywalu, sytuacji w dywizji oraz o tym, jak zmieniło się jego podejście do mediów i budowania własnej marki.

„Naturalna kolej rzeczy”

Charzewski nie ma wątpliwości – starcie z Nahaye to pojedynek o bardzo wysoką stawkę.

Myślę, że zwycięzca powinien dostać walkę o pas. Wyżej jest tylko Brichta. Soldaev przegrał, miał swoją szansę. To naturalna kolej rzeczy. Jesteśmy w pierwszej piątce.

Jednocześnie podkreśla, że Francuz w pełni zasłużył na wysoką pozycję w rankingu.

Oczywiście, że zasługuje na numer cztery. Wygrał z mocnymi chłopakami. Znokautował Piotra Kacprzaka, a to nie jest przypadek. To bardzo mocny zawodnik.

Patryk Kaczmarczyk czy Salahdine Parnasse?

Zapytany, z kim widzi siebie w ewentualnej walce o pas, Charzewski wskazuje jedno nazwisko.

Patrykiem. Szczerze mówiąc, ciężko będzie ściągnąć Parnasse’a do 66 kg. Uważam, że ten chłopak jest poza zasięgiem praktycznie wszystkich.

Jednocześnie analizuje potencjalną walkę Patryka Kaczmarczyka z mistrzem.

Zawsze jest szansa wygrać, ale trzeba się zastanowić, czym Patryk mógłby zagrozić Parnasse’owi. Może czymś w stójce go trafić. Tylko tyle.

Koziorzębski kontra Szczepaniak

Charzewski wierzy w klubowego kolegę.

Kacper jest niedoceniany. Widzę receptę na tę walkę – musi obskoczyć Szczepaniaka. Artur jest silny, jak złapie przy siatce, mogą być kłopoty. Ale walka zaczyna się w stójce i mam nadzieję, że Kacper będzie dużo chodził.

Wsparcie dla Borysa Dzikowskiego

O starciu Borysa Dzikowskiego z Kacprem Pakeltysem wypowiada się ostrożnie.

Borys dużo dźwiga mentalnie po dwóch porażkach. Ja nie będę doradzał, bo to robota jego sztabu. Mogę tylko trzymać kciuki i życzyć mu wygranej.

Od „anty kamery” do rolek

Charzewski przyznał, że kiedyś unikał mediów.

Byłem anty kamera, anty wywiady. Nie lubiłem tego. Polecam wszystkim nagrać parę rolek – to pomaga się przełamać. Trzeba to robić. Ludzie muszą wiedzieć, kim jesteś. Taki zawodnik jest wartościowszy.

Rewanż z Kacprem Formelą? „Nie ma problemu”

Na koniec padło pytanie o potencjalny rewanż z Kacprem Formelą.

Dlaczego miałbym nie dać? To była bliska walka. On prawie mnie skończył, potem ja jego. Jeżeli zejdzie do piórkowej, nie ma najmniejszego problemu.

W sobotę Charzewski ma przed sobą jedno zadanie – pokonać Alioune Nahaye i potwierdzić, że miejsce w ścisłym czubie dywizji nie jest przypadkiem.

Zobacz takżeAlioune Nahaye: „Zobaczymy, czy KSW będzie chciało dalej ze mną współpracować”