Marcin Tybura niespodziewanie awansował o dwie pozycje w rankingu wagi ciężkiej UFC, wyprzedzając nawet swojego ostatniego pogromcę. Doświadczony Polak stoi przed szansą umocnienia swojej pozycji w nadchodzącym pojedynku z niepokonanym w UFC Valterem Walkerem.

Organizacja UFC zaktualizowała rankingi wszystkich kategorii wagowych po gali UFC 324, która odbyła się 24 stycznia w T-Mobile Arena w Las Vegas. Niespodziewany ruch w klasyfikacji wagi ciężkiej dotyczy Marcina Tybury, który awansował z 10. na 8. miejsce, mimo że nie walczył podczas tego wydarzenia.

Awans Polaka jest bezpośrednio związany z porażką Derricka Lewisa, który został znokautowany w drugiej rundzie przez Waldo Cortesa-Acostę. W wyniku tej przegranej „Black Beast” spadł z 8. na 10. lokatę, podczas gdy Dominikańczyk utrzymał swoją 5. pozycję. Co ciekawe, Tybura wyprzedził w rankingu Ante Deliję, który we wrześniu 2025 znokautował go w pierwszej rundzie podczas gali w Paryżu.

„Tybur” to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w dywizji ciężkiej UFC. Od 2016 roku stoczył w organizacji 23 pojedynki, osiągając bilans 14 zwycięstw i 9 porażek. Przed wspomnianą porażką z Deliją, Polak zanotował dwie wygrane z rzędu – pokonał niepokonanego wcześniej Micka Parkina oraz Jhonatę Diniza.

Kolejne wyzwanie przed Tyburą pojawi się już 28 marca w Seattle, podczas gali UFC Fight Night: Adesanya vs. Pyfer. Jego rywalem będzie Valter Walker (15-1), aktualnie zajmujący 14. miejsce w rankingu. Brazylijczyk imponuje serią czterech zwycięstw z rzędu w UFC, a jego jedyną porażkę w karierze zadał mu inny Polak – Łukasz Brzeski.

Dla Tybury pojedynek z Walkerem będzie okazją nie tylko do powrotu na zwycięską ścieżkę, ale również do umocnienia swojej pozycji w czołówce dywizji. Z 17 zwycięstwami przed czasem na koncie, doświadczony zawodnik z Polski wciąż pozostaje groźny dla każdego rywala w kategorii do 265 funtów.

Źródło: UFC