Marcin Tybura o walce Błachowicz vs. Manuwa i swojej przyszłości w MMA [WYWIAD]

źródło: facebook

Marcin Tybura przebywa obecnie w Polsce, gdzie odpoczywa (choć oczywiście aktywnie, jak przystało na sportowca) po ostatniej, przegranej niestety walce na UFC w Austin z Derrickiem Lewisem. W rozmowie podczas gali DSF Kickboxing Challenge: TWIERDZA poprosiliśmy Marcina o analizę jego ostatniego pojedynku i predykcje na rewanżowe starcie Janka Błachowicza z Jimim Manuwą.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEvan Dunham pozostaje na karcie UFC 223. Jest zastępstwo za Mairbeka Taisumova
Następny artykułTomasz Narkun: „W tym momencie jestem zawodnikiem bez kontraktu.”
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.