Jeszcze niedawno debiutował w oktagonie UFC. Dziś otwiera nowy rozdział kariery w Polsce. Marek Bujło wraca do kraju i już w kwietniu stanie do walki wieczoru na gali Masurian Fighting Championship w Ełku.

Decyzja UFC zamknęła jeden etap, ale nie zatrzymała rozpędu. Teraz wszystko wskazuje na to, że to właśnie w Polsce zacznie się sportowa odbudowa zawodnika, który przez lata budował swoją pozycję w ciszy, konsekwencją i nokautującą skutecznością.

Ranking i bilans Marka Bujły przed wejściem do UFC nie wziął się znikąd. Polak był niepokonany, wszystkie zwycięstwa kończył przed czasem i szybko zwrócił na siebie uwagę amerykańskiej organizacji. W listopadzie 2025 roku zadebiutował w UFC w Katarze, przegrywając decyzją z Denzellem Freemanem. Po walce zaproponowano mu szybki powrót do klatki, jednak ze względu na uraz stopy odmówił. Ta decyzja zakończyła jego przygodę z UFC.

Teraz Marek Bujło wraca do startów w Polsce. Organizacja Masurian Fighting Championship oficjalnie ogłosiła, że wystąpi w walce wieczoru gali zaplanowanej na 11 kwietnia w Ełku. Nazwisko rywala nie zostało jeszcze ujawnione, ale sam fakt umieszczenia Bujły w main evencie jasno pokazuje, jaką rolę ma odegrać na tej karcie.

MFC podkreśla, że nie jest to „krok w tył”, a świadomy etap odbudowy. Bujło to czarny pas BJJ, wielokrotny medalista mistrzostw Polski oraz zawodnik z doświadczeniem międzynarodowym, który budował swoją pozycję zarówno w kategorii ciężkiej, jak i open. Dla organizacji jego powrót do regularnych startów ma być początkiem kolejnego sportowego etapu – z jasnym celem: odbudować rytm, formę i wrócić na ścieżkę zwycięstw.

11 kwietnia Ełk zobaczy Marka Bujłę w roli głównej.

Zobacz takżeUFC wchodzi do gry. Darren Stewart dostaje realną pomoc, gdy najbardziej jej potrzebuje

źródło: Facebook / Masurian Fighting Championship