Był mistrzem bólu, dziś walczy o możliwość normalnego chodzenia. I właśnie wtedy – bez kamer i konferencji – UFC zrobiło coś, co dla jednego człowieka znaczy absolutnie wszystko.

Darren Stewart – były zawodnik UFC – ujawnił, że organizacja pokryje koszty jego poważnej operacji biodra. Mowa o leczeniu, bez którego jego codzienne funkcjonowanie stawało się coraz trudniejsze.

Stewart zmaga się z IV stopniem zwyrodnienia stawu biodrowego, zerwanym obrąbkiem oraz dodatkowymi uszkodzeniami, które powodują stały, codzienny ból. Jeszcze w listopadzie przyznał publicznie, że wyczerpał oszczędności i był zmuszony uruchomić zbiórkę GoFundMe.

Kilka tygodni temu zadzwonił telefon.

UFC skontaktowało się ze mną. Myślałem, że to żart. A oni powiedzieli: ‘Chcemy ci pomóc. Widzieliśmy twoją sytuację. Nie możemy patrzeć, jak cierpisz’.

 – powiedział Stewart.

Dopiero po chwili dotarło do niego, że to dzieje się naprawdę.

To był numer z Nevady. Wtedy wiedziałem, że to prawda. Prawie się popłakałem. Jestem w bólu każdego dnia. Chce mi się płakać.

Lekarze zdecydowali, że zamiast pełnej wymiany stawu (co zakończyłoby jego karierę sportową), Stewart przejdzie zabieg resurfacingu biodra, który pozwoli mu pozostać aktywnym. Były zawodnik UFC niedawno wrócił nawet do ringu bokserskiego – w marcu walczył z Darrenem Tillem.

Operacja ma zostać zaplanowana w najbliższych dniach.

Na koniec Stewart uderzył w dużo ważniejszy ton:

Zdrowie psychiczne to prawdziwy problem. Miałem bardzo ciężkie momenty. Rozmawiajcie z kimś. Nie udawajcie, że wszystko jest okej.

– podkreślił.

Czasem największe zwycięstwa nie zapadają w klatce. Czasem zapadają w ciszy.

Zobacz takżeDana White wezwany do sądu. UFC wchodzi w nową fazę wojny prawnej

źródło: X / MMA Orbit | foto: Getty Images