Mateusz Gamrot nie zamierza wracać „bezpieczną drogą”. Zamiast odbudowy przez niżej notowanych rywali, Polak chce iść pod prąd – po duże nazwisko, w obcej kategorii wagowej i na terenie wroga. W grze jest marzec, Londyn i nazwisko, które może od razu wystrzelić go z powrotem do ścisłej czołówki UFC.

Mateusz Gamrot wrócił już na pełne obroty. Po styczniowym zgrupowaniu kadry narodowej w zapasach i przed kolejnym obozem – tym razem jiu-jitsu w Zakopanem – Polak potwierdził, że 2026 rok chce rozpocząć od mocnego uderzenia. I to dosłownie.

Gamrot zdradził, że rzucił UFC i ekipie American Top Team bardzo konkretne nazwisko: Seana Brady’ego – czołowego półśredniego, numer siedem rankingu dywizji 77 kg.

Rzuciłem bardzo chętnie nazwisko Seana Brady’ego, że z nim chciałbym zawalczyć. Bardzo mocny zawodnik, numer siedem w półśredniej. On mówił, że chciałby zejść do kategorii, ja byłem wymieniany w jego oczekiwaniach. Dla mnie to stylistycznie idealny rywal – silny grappler, ale właśnie grappler. Super zestawienie.

Gamrot nie ukrywa, że chce iść drogą na skróty – bez „bezpiecznych walk” i odbudowy przez nazwiska spoza topu.

Każdy w ATT mówił: po co on przychodzi do naszej kategorii, kolejny mocny gość. A ja mówię: dobra, to dawać mi go.

Polak wskazał też bardzo konkretny termin i miejsce.

Rzuciłem termin 21 marca – gala w Londynie. Blisko Polski, dużo Polonii, walczyłem tam już kilka razy i zawsze wygrywałem. Medialnie to by się świetnie odbiło.

Choć na razie nie ma jeszcze oficjalnej oferty, Gamrot jest już w pełnym trybie bojowym.

Nie mam jeszcze nic pewnego, ale jestem zgłoszony, że dyspozycja jest. Na początku stycznia wylatuję do American Top Team i naparzamy.

To wyraźny sygnał, że „Gamer” nie zamierza krążyć wokół rankingu. Chce od razu uderzyć w ścisłą czołówkę – nawet kosztem wejścia do wyższej kategorii wagowej i wyjazdu na teren rywala.

Jeśli UFC przyjmie to zestawienie, może to być jedna z najbardziej ryzykownych, ale i najbardziej „czytelnych” deklaracji ambicji w całej wadze lekkiej.

Zobacz takżeMateusz Gamrot odpowiada fanom i wysyła jasny sygnał: „Wygrywam dwie walki i wracam do gry”

źródło: Przegląd Sportowy – YouTube | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC