Marcowy wieczór w Las Vegas może stać się jednym z najważniejszych punktów nowego rozdania w wadze lekkiej UFC. Max Holloway wraca do dywizji, w której każde zwycięstwo może być przepustką do walki o pas. I mówi wprost: to moment, na który czekał.

Były mistrz wagi piórkowej ponownie zmierzy się z Charlesem Oliveirą 7 marca. Dla obu to nie tylko sportowy rewanż po latach – to realna walka o ustawienie się w kolejce po kolejną szansę mistrzowską.

Max Holloway nie ukrywa, że ten pojedynek traktuje jak bezpośredni eliminator.

Zawsze czuję, że jestem jedną walkę od pasa. W tym sporcie liczą się momenty. Jeśli wyjdę tam i zrobię swój moment, kto powie, że nie jestem następny?

– powiedział Holloway w rozmowie z ESPN Deportes.

Hawajczyk podkreśla, że w dywizji lekkiej sytuacja jest dynamiczna, a tymczasowy pas nie gwarantuje jeszcze niczego.

Nie zawsze jest tak, że posiadacz pasa tymczasowego dostaje od razu walkę o tytuł. Jeśli to ma być jedna walka – to jedna. Jeśli dwie – to dwie. Ja i tak przejdę swoją drogę i wrócę po pas.

Holloway spodziewa się najbardziej agresywnej wersji Oliveiry.

To będzie najlepszy Charles, jakiego widzieliśmy. I właśnie na to liczę. On będzie najlepszą wersją siebie, ja będę najlepszą wersją siebie.

Nie ma też wątpliwości co do przebiegu walki:

On zawsze wychodzi agresywnie. Najpierw będzie bił, aż uzna, że może przejść do grapplingu. Gdy bierzesz walkę z Oliveirą, przygotowujesz się na wojnę. Gdy oglądasz moje walki – wiesz, że to będzie wojna. Będą fajerwerki.

Holloway odniósł się również do głośnego tematu pasa tymczasowego, o który walczyć mają Justin Gaethje i Paddy Pimblett. Zapytany o faworyta, zachował dystans:

Wygrają kibice. Justin to Justin. Paddy, kiedy walczy, zawsze idzie na wymianę. To będzie dobra, krwawa walka.

Dla Hollowaya sprawa jest jasna – nie interesuje go polityka i narracje.

Ja po prostu wyjdę, zrobię swoje i podniosę rękę do góry. Reszta przyjdzie sama.

Zobacz także„Też przez to przechodziłem” – Max Holloway o dramacie Topurii, własnych latach w sądzie i powrocie do walki z Oliveirą

źródło: ESPN Deportes | foto: Getty Images