Nie takie zestawienie, jakiego oczekiwał, ale cel pozostaje ten sam – efektowny występ i kolejny krok w stronę pasa. Michael Page nie ukrywa frustracji, ale zapewnia: w sobotę zamierza zrobić show.

Nasza redakcja jest obecna na media dayu przed UFC London, gdzie głos zabrał jeden z najbardziej widowiskowych zawodników organizacji – Michael „Venom” Page. Brytyjczyk szczerze opowiedział o kulisach zestawienia, zmianie kategorii i swojej pozycji w UFC.

„To nie była walka, której chciałem”

Page nie ukrywa, że zestawienie z Samem Pattersonem nie było jego pierwszym wyborem, ale nie wpływa to na jego nastawienie.

To była po prostu moja opinia. Każdy ma momenty frustracji, ale walka to walka. To wciąż groźny przeciwnik i mam do niego ogromny szacunek. Bardziej chodziło mi o poziom zestawienia – o takie walki, które sprawiają, że wszyscy wariują. Ale jestem skupiony. To on podpisał kontrakt i ja wychodzę zrobić show.

„Zawsze chcę nokautu”

„Venom” nie ukrywa, że jego styl pozostaje niezmienny – efektowność i skończenia.

Zawsze dążę do nokautu. Zawsze chcę robić highlighty i pokazywać, jak bardzo jestem utalentowany. Ale w tym sporcie nic nie jest pewne. Wszystko potrafi się zmienić jak fale na morzu.

„Gdzie mnie nie postawicie – to i tak main event”

Jednym z tematów była również jego pozycja na karcie gali.

Na początku było to dziwne i trochę frustrujące. Nie rozumiałem tej decyzji. Ale niezależnie od miejsca na karcie – gdziekolwiek mnie wstawicie, ja i tak jestem walką wieczoru.

Page zwrócił też uwagę na zmieniające się realia UFC.

Teraz wszystko może wyglądać inaczej, zwłaszcza przy nowych platformach. Może chodzi o utrzymanie widzów, o inne podejście do układania karty. Ale na końcu i tak liczy się występ.

Powrót do półśredniej i nowe wyzwania

Brytyjczyk wraca do kategorii półśredniej po walkach w wyższej wadze.

Ciało na początku trochę się buntowało. To był dłuższy proces, żeby wrócić do tej wagi, ale teraz wszystko jest na właściwym miejscu.

Jednocześnie nie zamyka się na inne opcje.

Moim celem jest pas w wadze półśredniej. Ale jeśli nie będą chcieli ze mną walczyć, mogę wrócić wyżej i spróbować zdobyć pas w średniej.

„Nie widzieliście jeszcze mojej najlepszej wersji”

Page uważa, że kibice wciąż nie zobaczyli jego pełnego potencjału w UFC.

Myślę, że jeszcze nie pokazaliśmy mojej najlepszej wersji. Presja debiutu w UFC była realna. Teraz czuję się coraz lepiej i wciąż mam dużo do pokazania.

Styl, którego nie da się skopiować

„Venom” odniósł się również do swojego unikalnego stylu walki.

Ludzie próbują go kopiować, ale nie rozumieją go w pełni. Trzeba trenować z kimś, kto naprawdę to ogarnia. Inaczej to nie działa.

„Chcę pokazać bardziej agresywną wersję siebie”

Przed walką Page zapowiada lekką zmianę podejścia.

Wszyscy wiedzą, że potrafię bawić i robić show. Teraz chcę pokazać bardziej agresywną wersję siebie. Spodziewajcie się czegoś dużego.

Zobacz takżeNathaniel Wood sfrustrowany przed UFC London: „Zasługuję na ranking, ale nikt mnie o zdanie nie pyta”