Jedna akcja wystarczyła, by hala eksplodowała. Arman Tsarukyan i Shara Bullet spotkali się poza oktagonem, ale emocji nie brakowało. Ormianin dał pokaz zapasów, który szybko obiegł świat MMA.

Podczas gali Hype FC w Erywaniu Arman Tsarukyan zmierzył się w pojedynku grapplingowym z Sharą Magomedovem. Starcie nie było punktowane, ale od pierwszych sekund wyraźnie rysowała się przewaga czołowego pretendenta wagi lekkiej UFC.

Tsarukyan konsekwentnie narzucał presję i regularnie skracał dystans, zmuszając rywala do defensywy. Kluczowy moment nastąpił na minutę przed końcem rundy. Ormianin złapał większego fizycznie Magomedova, uniósł go i z impetem posłał na matę. Potężny slam był jasnym sygnałem, kto kontroluje to starcie.

Shara Bullet, znany głównie z efektownej stójki, robił co mógł, by neutralizować zapasy rywala. Bronił się poprawnie, ale dwukrotnie został sprowadzony i przez większość pojedynku musiał reagować na akcje Tsarukyana. Oficjalnie ogłoszono remis, jednak przewaga Ormianina była widoczna gołym okiem.

Dla Tsarukyana był to już piąty występ grapplingowy w 2025 roku. Wcześniej pokonywał m.in. Bensona Hendersona, Patricky’ego Pitbulla czy Makkasharipa Zaynukova. Zawodnik wagi lekkiej czeka obecnie na pierwsze zestawienie w UFC w 2026 roku, po dominującym zwycięstwie przez poddanie nad Danem Hookerem.
Shara Magomedov również pozostaje bez ogłoszonej walki – ostatnio odbudował się po pierwszej porażce, wygrywając na punkty z Marcem-Andre Barriaultem.

Zobacz takżeSłowna wymiana w wadze lekkiej. Tsarukyan znów uderza w Topurię

źródło: X / Matysek88