Gregory Rodrigues po zwycięstwie nad Anthonym Hernandezem wskazał nazwisko swojego kolejnego rywala. Brazylijczyk chce zmierzyć się z byłym mistrzem UFC w wadze średniej Dricusem Du Plessisem i uważa, że takie zestawienie ma obecnie najwięcej sensu.

Rodrigues odniósł w Sacramento bardzo ważne zwycięstwo, pokonując Anthony’ego Hernandeza jednogłośną decyzją sędziów po pięciorundowej wojnie. Dla Brazylijczyka była to już czwarta wygrana z rzędu, a trzy z tych zwycięstw zostały dodatkowo nagrodzone bonusami.

Po zakończeniu pojedynku Rodrigues nie zamierzał długo czekać z kolejnym wyzwaniem. Podczas wywiadu w oktagonie wskazał byłego mistrza kategorii średniej.

Dricus Du Plessis, gdzie jesteś? Chcę ciebie. Dawaj. Walka o miano pretendenta numer jeden i pojedynek o pas.

Rodrigues chce walki z Du Plessisem

Brazylijczyk nie ograniczył się jednak do krótkiego wyzwania rzuconego bezpośrednio po walce. Podczas konferencji prasowej po gali UFC Fight Night 285 ponownie wskazał Dricusa Du Plessisa jako swojego wymarzonego przeciwnika.

W ocenie Rodriguesa właśnie takie zestawienie powinno być kolejnym krokiem w jego karierze. Zawodnik zapowiedział również, że zamierza rozpocząć rozmowy ze swoim sztabem oraz przedstawicielami UFC.

Dricus Du Plessis, ta walka ma ogromny sens jako mój kolejny pojedynek. Porozmawiam z menadżerami i z UFC i zobaczymy, co może się wydarzyć.

Rodrigues znajduje się obecnie w bardzo dobrym momencie swojej kariery. Cztery zwycięstwa z rzędu sprawiły, że coraz mocniej zaznacza swoją obecność w czołówce kategorii średniej, a jego ostatnie występy pokazują, że nie zamierza zatrzymać się na samym wejściu do ścisłej czołówki.

„Jestem bardzo blisko mojego celu”

Zwycięstwo nad Hernandezem miało dla Rodriguesa dodatkowe znaczenie. Brazylijczyk musiał mierzyć się nie tylko z wymagającym rywalem, ale również z publicznością zgromadzoną w Sacramento, która zdecydowanie wspierała jego przeciwnika.

Po wszystkim 33-latek uznał, że był to występ, który pozwolił mu udowodnić swoją wartość i jeszcze mocniej przybliżyć się do walki o mistrzowski pas.

To było niesamowite. Nie mogę prosić o więcej. To była prawdziwa wojna. Hernandez jest twardym gościem, a do tego musiałem walczyć z publicznością przeciwko mnie i z tak mocnym rywalem. Myślę, że udowodniłem swoją wartość i umieściłem swoje nazwisko wysoko w tej dywizji. Jestem bardzo blisko mojego celu, którym jest zostanie mistrzem w tej kategorii.

Du Plessis w ostatnim występie pokonał Kamaru Usmana, wracając na zwycięską ścieżkę po porażce z Khamzatem Chimaevem w walce o mistrzowski pas. Były czempion pozostaje więc jednym z najbardziej znaczących nazwisk w dywizji, a potencjalne starcie z rozpędzonym Rodriguesem mogłoby mieć duże znaczenie dla układu sił w kategorii średniej.

Na ten moment nie wiadomo jednak, czy UFC zdecyduje się spełnić życzenie Brazylijczyka.

Zobacz takżeAnthony Hernandez oskarża rywala o oszustwo: „Chwytał mnie za rękawice”

źródło: konferencja prasowa po UFC Sacramento | foto: UFC.com