Ilia Topuria wciąż nie wrócił do klatki, ale stale prowokuje czołówkę wagi lekkiej. Teraz jego postawa zaczyna irytować nie tylko rywali, ale też obóz byłego mistrza dywizji. Ali Abdelaziz mówi wprost: coś tu przestaje się zgadzać.

Choć mistrz wagi lekkiej UFC oficjalnie pozostaje na przerwie związanej ze sprawami rodzinnymi, jego aktywność medialna w ostatnich tygodniach wyraźnie kontrastuje z deklarowaną „nieobecnością”. Topuria regularnie zaczepia czołowych lekkich, w tym Armana Tsarukyana i obóz Islama Makhacheva – mimo że sam nie ma wyznaczonego terminu powrotu.

To właśnie ten rozdźwięk stał się punktem zapalnym dla menedżera Islama Makhacheva.

„Jestem trochę zdezorientowany”

Ali Abdelaziz nie owijał w bawełnę, komentując ostatnie wystąpienia Topurii w mediach społecznościowych:

„Jestem trochę zdezorientowany. Wszyscy dali temu gościowi przestrzeń i szacunek, żeby rozwiązał swoje problemy rodzinne – i słusznie. Ale potem on wychodzi i zaczyna mówić o Khabibie, Islamie, Armanie. Bez powodu. I to w momencie, gdy sam nie walczy.”

Dla obozu Makhacheva problemem nie jest sama przerwa mistrza – lecz to, że w jej trakcie aktywnie podgrzewa on konflikty, których w tej chwili nie zamierza sportowo rozliczyć.

„Nie wiem, czy ludzie dalej będą mu to wybaczać”

Abdelaziz wyraźnie sugeruje, że cierpliwość środowiska wobec takiej postawy zaczyna się kończyć:

„Nie jestem już pewien, czy ludzie będą mu dalej dawać taryfę ulgową.”

To pierwsza tak otwarta krytyka pod adresem Topurii ze strony jednego z najważniejszych menedżerów w UFC – i jasny sygnał, że status mistrza przestaje go chronić przed konsekwencjami medialnych prowokacji.

Cisza w klatce, hałas w sieci

Topuria nie walczył od nokautu na Charlesie Oliveirze, którym sięgnął po pas wagi lekkiej. Od tamtej pory nie ma daty jego powrotu, ale jest seria medialnych zaczepnych wystąpień – co, jak widać, zaczyna irytować coraz więcej osób z samego środka układu sił w dywizji.

Zobacz takżeSłowna wymiana w wadze lekkiej. Tsarukyan znów uderza w Topurię

źródło: X / Ali Abdelaziz | foto: Getty Images