Nigdy nie lekceważę przeciwników – Andrzej Grzebyk przed starciem z Jakubcem na KSW 53

87

Podczas zbliżającej się gali KSW 53: Reborn w okrągłej klatce zadebiutuje Andrzej Grzebyk, mistrz dwóch kategorii wagowych, średniej i półśredniej, organizacji FEN. Grzebyk ma za sobą dziewiętnaście zawodowych starć, z których szesnaście wygrał. Natomiast swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął od muay thai.

 Zawsze byłem bardzo energicznym dzieckiem – wspomina Andrzej. – W szkole uprawiałem różne dyscypliny  i szukałem swojej sportowej drogi. W końcu trafiłem na salę sportów walki i zacząłem trenować tajski boks. Walczyłem też w kickboxingu, ale uznałem, że to nie jest do końca to, co chcę robić. Gdy trener zapoznał mnie z MMA, bardzo mi się spodobało, wciągnąłem się i tak zostało do dziś.

powiedział Andrzej Grzebyk.

Przygodę z mieszanymi sztukami walki Andrzej rozpoczął od starć amatorskich.

W amatorskim MMA stoczyłem trzynaście pojedynków i wszystkie wygrałem. Dwa razy wywalczyłem tytuł mistrza Polski i dwa razy tytuł mistrza Polski wschodniej i południowej.

dodał.

Do zawodowego MMA Andrzej wkroczył w roku 2012 i szybko wygrał osiem z pierwszych dziesięciu pojedynków. Niezależnie jednak od wyniku starcia, zawsze zostawiał w klatce całe swoje serce do walki.

To jest sport, w którym ciężko jest być niepokonanym i cały czas wygrywać. Przegrane są wpisane w naszą karierę. Ważne, żeby dawać świetne walki, a ja w klatce zawsze staram się bić na 200 procent. Nigdy sobie nie odpuszczam, również na treningach. Kilkanaście lat temu postawiłem wszystko na jedną kartę i chcę iść tą drogą zwyciężając kolejnych rywali. Po przegranych natomiast zawsze wyciągam wnioski, bo chcę być jeszcze lepszy i w kolejnym starciu dać z siebie jeszcze więcej.

stwierdził.

W roku 2015 Andrzej Grzebyk trafił do organizacji FEN, w której idąc od zwycięstwa do zwycięstwa wywalczył dwa tytuły mistrzowskie. Zdobył też prestiżową nagrodę „Heraklesa” za najlepszą walkę roku, a dziś ma za sobą świetną passę ośmiu wygranych pod rząd.

 Ciężka praca przynosi efekty. Nigdy nie lekceważę przeciwników, nigdy też nie kalkuluję i zawsze przygotowuję się na najlepszą możliwą wersję mojego oponenta. Cieszę się, że dzięki takiemu podejściu odnoszę kolejne sukcesy.

powiedział.

W okrągłej klatce KSW Andrzej Grzebyk zmierzy z innym debiutującym w okrągłej klatce zawodnikiem, którym będzie mistrz organizacji Armia Fight Night, Tomasz Jakubiec.

To świetny zawodnik. Damy rewelacyjną walkę. Jestem tego pewien, a wygra ten, kto będzie miał lepszy dzień. Początkowo miał to być inny rywal, ale teraz jest Tomek, cieszę się więc, bo obaj debiutujemy w największej organizacji MMA w Polsce.

podsumował.

Do walki Andrzeja Grzebyka z Tomaszem Jakubcem dojdzie już 11 lipca, podczas gali KSW 53: Reborn.

Zobacz także: Tyron Woodley w tym roku chce stoczyć jeszcze dwie walki

Informacja prasowa