To już oficjalne. Mateusz Rębecki ponownie wejdzie do oktagonu największej organizacji MMA na świecie. UFC potwierdziło, że podczas gali UFC Belgrade, która odbędzie się 1 sierpnia, Polak zmierzy się z Kanadyjczykiem Kylem Prepolecem.
Kilka dni temu o takim zestawieniu informował portal Lowking.pl. Teraz organizacja UFC oficjalnie potwierdziła, że Mateusz Rębecki wróci do rywalizacji podczas gali w Belgradzie, a jego przeciwnikiem będzie Kyle Prepolec.
Nothing but bangers at #UFCBelgrade 🧨 🇷🇸
🇵🇱 @RebeckiMateusz vs @KPrepolec 🇨🇦 pic.twitter.com/JBgiPF4TBK
— UFC Europe (@UFCEurope) July 14, 2026
Szansa na przełamanie złej passy
Dla Rębeckiego będzie to niezwykle ważny pojedynek. Reprezentant Berserkers Team Szczecin spróbuje przerwać serię trzech porażek z rzędu. W ostatnich występach musiał uznać wyższość Chrisa Duncana, Ľudovíta Kleina oraz Granta Dawsona, który poddał go w trzeciej rundzie majowego starcia.
Także Prepolec nie ma za sobą udanego okresu. Kanadyjczyk wrócił do UFC w ubiegłym roku, jednak przegrał oba dotychczasowe pojedynki – najpierw został poddany przez Benoita Saint Denisa, a następnie uległ przed czasem Drew Doberowi. Łącznie jego bilans w największej organizacji MMA na świecie wynosi 0-4.
Dwóch Polaków potwierdzonych. Błachowicz wciąż czeka
Po oficjalnym ogłoszeniu walki Rębeckiego wiadomo już, że na gali UFC Belgrade zobaczymy co najmniej dwóch reprezentantów Polski. Oprócz zawodnika kategorii lekkiej do oktagonu wejdzie również Marcin Tybura, który zmierzy się z debiutującym w wadze ciężkiej Aleksandarem Rakiciem.
Na razie bez przeciwnika pozostaje natomiast Jan Błachowicz. Były mistrz UFC pierwotnie miał stoczyć rewanż z Bogdanem Guskovem, jednak zestawienie zostało anulowane po tym, jak Uzbek przyjął propozycję walki z Magomedem Ankalaevem na gali w Abu Dhabi. Organizacja nie ogłosiła jeszcze nowego rywala dla Polaka i nie wiadomo, czy ostatecznie wystąpi podczas wydarzenia w Belgradzie.
Dla Rębeckiego starcie z Prepolecem będzie doskonałą okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę i poprawienia swojej pozycji w niezwykle mocno obsadzonej kategorii lekkiej UFC.
Zobacz także: Jan Błachowicz doprecyzował kulisy zamieszania z UFC: „To był po prostu błąd w komunikacji”
źródło: UFC
























