Michel Pereira nie jest już zawodnikiem UFC. Jak poinformował portal MMA Fighting, organizacja zdecydowała się zakończyć współpracę z efektownie walczącym Brazylijczykiem po jego ostatniej porażce z Sharą Magomedovem podczas gali UFC w Baku.

Michel Pereira opuszcza największą organizację MMA na świecie z bilansem 10 zwycięstw i 6 porażek w oktagonie. W ostatnim okresie jego forma wyraźnie spadła – przegrał cztery z pięciu ostatnich pojedynków.

Ostatni kontrakt obowiązywał tylko na jedną walkę

Jak ujawnił portal MMA Fighting, po lutowym zwycięstwie nad Zachem Reesem, którym przerwał serię trzech porażek, Brazylijczyk nie otrzymał długoterminowej umowy. UFC zaproponowało mu kontrakt obejmujący wyłącznie jedno kolejne starcie.

Był nim czerwcowy pojedynek z Sharą Magomedovem podczas gali w Baku. Pereira przegrał jednogłośną decyzją sędziów, a niedługo później jego nazwisko zniknęło z oficjalnego składu zawodników UFC.

Głośne pretensje do Herba Deana

Po walce w Azerbejdżanie Brazylijczyk otwarcie krytykował pracę sędziego Herba Deana. Pereira uważał, że arbiter ograniczył się jedynie do upomnień, mimo że Magomedov dwukrotnie ciągnął go za włosy. Zdaniem zawodnika punkt powinien zostać odjęty również po faulu polegającym na trafieniu palcem w oko.

Ostatecznie do żadnych kar punktowych nie doszło, a Magomedov zwyciężył na kartach punktowych 29-28 u wszystkich trzech sędziów.

Efektowna seria i trudny finisz

Choć końcówka przygody Pereiry z UFC nie należała do udanych, Brazylijczyk miał w organizacji również znakomity okres. W pewnym momencie wygrał osiem walk z rzędu, a efektowne zwycięstwa przed czasem nad Ihorem Potierią, Michałem Oleksiejczukiem i Andre Petroskim zapewniły mu premie za występy wieczoru.

Później jego dobra passa dobiegła jednak końca. Pereira przegrywał z Anthonym Hernandezem, Abusem Magomedovem, Romanem Dolidze oraz ostatnio z Sharą Magomedovem. Jedynym zwycięstwem w tym okresie pozostawała lutowa wygrana nad Reesem.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, gdzie 32-letni Brazylijczyk będzie kontynuował swoją karierę po rozstaniu z UFC.

Zobacz takżeHenry Cejudo ostro o Herbie Deanie: „Jeśli to jest złoty standard, to ten sport jest pieprzonym żartem”

źródło: MMA Fighting | foto: Aziz Karimov/Getty Images