Patchy Mix, który w październiku mierzył się z Jakubem Wikłaczem, niespodziewanie kończy swoją przygodę z największą organizacją MMA na świecie. Decyzja Amerykanina o kolejnym kroku zawodowym może zaskoczyć wielu fanów.

Patchy Mix (20-3) nie zagrzał długo miejsca w największej organizacji MMA na świecie. Amerykanin, który przed przejęciem Bellatora przez PFL był uważany za jednego z najlepszych zawodników poza UFC, został zwolniony z kontraktu po zaledwie dwóch walkach.

Doświadczony grappler szybko znalazł nowego pracodawcę. Mix podpisał umowę z japońską organizacją RIZIN i już 7 marca w Tokio zmierzy się z młodym i perspektywicznym Kyomą Akimoto (11-1). Co ciekawe, Amerykanin zdecydował się również na zmianę kategorii wagowej – z koguciej na piórkową.

Kariera Mixa w UFC okazała się krótka i nieudana. W debiucie przegrał jednogłośną decyzją sędziów z czołowym pretendentem Mario Bautistą. Następnie w październiku ubiegłego roku uległ niejednogłośną decyzją byłemu mistrzowi KSW, Jakubowi Wikłaczowi, który sam dopiero rozpoczynał przygodę z amerykańską organizacją.

Mix ujawnił szczegóły swojego rozstania z UFC podczas rozmowy z mediami:

Więc moje zwolnienie, proces rozpoczął się po ostatniej walce, odczekałem około pięciu, sześciu tygodni, a potem Ali powiedział mi, że w zasadzie zostanę zwolniony.

wyjaśnił Mix, odnosząc się do rozmowy ze swoim menadżerem, Alim Abdelazizem.

32-letni Mix, który przed dołączeniem do UFC był mistrzem Bellatora w wadze koguciej, tłumaczy swoją decyzję o zmianie kategorii wagowej trudnościami ze zbijaniem wagi. Teraz liczy, że walcząc w wyższej dywizji odbuduje swoją pozycję w świecie MMA.

Jego najbliższy rywal, zaledwie 19-letni Akimoto, to wschodząca gwiazda japońskiego MMA. Młody zawodnik ma na koncie osiem zwycięstw przez skończenie przed czasem w jedenastu wygranych walkach i przed starciem z Mixem jest na fali trzech kolejnych zwycięstw.