Robert Whittaker nie ma wątpliwości, że przejście do kategorii półciężkiej było jedną z najlepszych decyzji w jego karierze. Były mistrz UFC przyznał, że dzięki zmianie dywizji odzyskał radość z treningów i wierzy, że będzie walczył dłużej, niż jeszcze niedawno zakładał.
Już podczas gali UFC 329 Robert Whittaker zadebiutuje w kategorii półciężkiej, gdzie zmierzy się z Nikitą Krylovem. Australijczyk po dwunastu latach rywalizacji w wadze średniej zdecydował się na zmianę dywizji i, jak sam przyznaje, już teraz odczuwa ogromne korzyści.
Rozdział z Robertem Whittakerem w wadze średniej został zamknięty. Jestem bardzo szczęśliwy jako półciężki. Szczerze mówiąc, to zmieniło moje życie. Polecam to każdemu. Nadal muszę zbijać wagę, ale nie jest to już tak brutalne. Podczas obozu mogłem znacznie lepiej się odżywiać, szybciej się regenerowałem, miałem lepszy nastrój. Dosłownie wszystko wyglądało lepiej.
„Gdybym nic nie zmienił, pewnie zakończyłbym karierę”
Whittaker przyznał, że do podjęcia decyzji skłoniły go przede wszystkim ostatnie przygotowania do walk. Po porażkach z Reinierem de Ridderem i Khamzatem Chimaevem zrozumiał, że dalsze funkcjonowanie w wadze średniej odbiera mu radość z uprawiania sportu.
Jednym z głównych powodów tych zmian było to, że przestałem czerpać przyjemność z ostatnich obozów i walk. Wiedziałem, że jeśli niczego nie zmienię, to nie będę chciał dalej walczyć. Przeszedłem do kategorii półciężkiej, końcówkę obozu spędziłem w City Kickboxing, zabrałem ze sobą cały swój team i naprawdę wszystko się zmieniło. Cieszę się z tego.
Australijczyk zwrócił uwagę, że wcześniej końcówki przygotowań były dla niego wyjątkowo wyczerpujące.
Zazwyczaj na tym etapie byłem głodny, ładowałem wodę, odliczałem dni do powrotu do domu i tęskniłem za żoną oraz dziećmi. Myślami byłem już po walce, a przecież ten sport wymaga pełnego skupienia. Teraz jestem w naprawdę dobrym miejscu.
„Na pewno zostało mi jeszcze kilka walk”
35-latek nie ukrywa, że nie zamierza walczyć przez kolejne pięć lat. Jest jednak przekonany, że dzięki zmianie kategorii będzie w stanie kontynuować karierę dłużej, niż wydawało mu się jeszcze kilka miesięcy temu.
Bądźmy szczerzy – nie chcę walczyć jeszcze przez pięć lat. Mam też inne rzeczy, które chciałbym robić. Chciałbym choćby grać w piłkę nożną dla weteranów. Jestem jednak pewien, że zostało mi jeszcze kilka walk. Po ostatnich obozach byłem kompletnie wyczerpany, wszystko było ogromnym wysiłkiem. Teraz znów pokochałem ten sport i dostałem nowe życie jako zawodnik.
Whittaker podkreślił również, że bez względu na wynik starcia z Krylovem nie zamierza wracać do kategorii średniej.
Nie potrzebuję niczyjego potwierdzenia. Wiem, że to jest moja kategoria wagowa. Nigdy więcej nie wrócę do wagi średniej. Ten rozdział jest już zamknięty.
Zobacz także: Jon Jones wskazał największy problem Khamzata Chimaeva
źródło: media day przed UFC 329 | foto: Chris Unger/Zuffa LLC























