Conor McGregor ponownie wywołał gorącą dyskusję przed UFC 329. Irlandczyk stwierdził, że to właśnie on jest najlepszym zawodnikiem w historii kategorii piórkowej, a brak jego nazwiska w podobnych zestawieniach uważa za całkowicie niezrozumiały.
Już w sobotę Conor McGregor wróci do oktagonu po pięcioletniej przerwie, by w walce wieczoru UFC 329 zmierzyć się z Maxem Hollowayem. Przed rewanżowym starciem Irlandczyk zdradził, że jednym z elementów napędzających go do powrotu są rankingi najlepszych zawodników kategorii piórkowej w historii UFC.
Zdaniem byłego podwójnego mistrza jego nazwisko powinno znajdować się na samym szczycie takich zestawień.
W tym obozie wiele rzeczy napędzało mnie do ciężkiej pracy. Jedną z nich były rankingi najlepszych zawodników wagi piórkowej w historii. Pokonałem tych ludzi, a mimo to nie ma mnie na tej liście. Jak to możliwe, skoro wygrywałem z nimi pewnie i bez większych problemów? Kto jest najlepszym zawodnikiem kategorii piórkowej? Jaki jest mój poziom? Właśnie dlatego cieszę się, że walczę z Maxem. Ma za sobą ogromną liczbę pojedynków z czołówką, zbudował znakomite résumé i bez wątpienia trafi kiedyś do Galerii Sław UFC. Teraz będę mógł ponownie pokazać swój poziom.
„Nie zgadzam się z taką oceną”
W dyskusjach o najwybitniejszym zawodniku kategorii piórkowej najczęściej pojawiają się nazwiska José Aldo, Alexandra Volkanovskiego czy właśnie Hollowaya. McGregor przyznaje, że rozumie argumenty dotyczące jego krótkiego pobytu w tej dywizji, ale nie uważa ich za wystarczające.
Rozumiem, dlaczego ludzie tak mówią. To uczciwy argument. Ale nie można patrzeć tylko na takie rzeczy. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: kto był najlepszy? Kto prezentował najwyższy poziom? I odpowiedź brzmi – ja. Wyniki to pokazują. Te walki naprawdę się odbyły. Po prostu później walczyłem już w innych kategoriach wagowych. Często nie wynikało to nawet z mojej decyzji, tylko z różnych okoliczności, jak wycofanie się rywali. Rozumiem te argumenty, ale się z nimi nie zgadzam.
„Jestem największym piórkowym od czasów Bruce’a Lee”
Irlandczyk zakończył temat kolejną odważną deklaracją, zapowiadając, że już podczas UFC 329 ponownie udowodni swoją klasę.
Jestem największym zawodnikiem kategorii piórkowej od czasów Bruce’a Lee. W sobotni wieczór wszystkim to pokażę.
McGregor został również zapytany, czy z perspektywy czasu żałuje opuszczenia kategorii piórkowej na rzecz walk o pas wagi lekkiej i późniejszego pojedynku bokserskiego z Floydem Mayweatherem Jr. Były mistrz UFC nie ma jednak żadnych wątpliwości.
A z kim miałbym wtedy jeszcze walczyć? Jakie wyzwania tam na mnie czekały? Szczerze mówiąc, nadal przechodziłbym przez tych wszystkich rywali. Bez obrazy dla nich, ale taka jest prawda.
Zobacz także: Paddy Pimblett celuje w walkę z Conorem McGregorem: „Zawalczę z nim w wadze półśredniej”
źródło: ESPN MMA























