Forma Israela Adesanyi budzi coraz większe pytania, ale głos w sprawie zabrał ktoś, kto zna go najlepiej. Robert Whittaker nie skreśla dawnego rywala i jasno wskazuje, czego dziś najbardziej mu brakuje.

Sytuacja w kategorii średniej mocno się zmieniła. Israel Adesanya znajduje się w najtrudniejszym momencie kariery po serii czterech porażek, a jego ostatnia przegrana z Joe Pyferem tylko podsyciła dyskusję o przyszłości byłego mistrza. Do sprawy odniósł się Robert Whittaker, który przez lata rywalizował z Nigeryjczykiem na najwyższym poziomie.

Australijczyk nie ma wątpliwości, że problem nie leży wyłącznie w umiejętnościach.

„Wszedł na autopilota”

Whittaker zwrócił uwagę na kluczowy moment ostatniej walki Adesanyi.

Na początku to było zaskoczenie, bo Izzy radził sobie naprawdę dobrze. Ale jedno z uderzeń w końcówce go naruszyło i wszedł w tryb autopilota. Wciągnął walkę w dystans i chaos, który pasuje Pyferowi. Izzy jest znacznie lepszy w kontroli dystansu.

Australijczyk podkreślił, że to nie był przypadek, a efekt konkretnej sytuacji w oktagonie, która zmieniła przebieg pojedynku.

„Musi odnaleźć głód”

Zdaniem Whittakera kluczowy problem jest jednak głębszy i dotyczy mentalności.

Myślę, że musi odnaleźć głód. To łatwo powiedzieć, ale kiedy masz pieniądze, zdobyłeś wszystko i osiągnąłeś szczyt, pojawia się pytanie – co dalej? Musi odnaleźć motywację, ogień i miłość do tego sportu.

Australijczyk zaznacza, że porażki nie muszą być czymś złym, o ile prowadzą do właściwych wniosków.

Każdy uczy się na przegranych. To dobry moment, żeby podjąć decyzję, dokąd chce iść i co dalej robić.

Pełne wsparcie mimo kryzysu

Mimo trudnego momentu w karierze Adesanyi, Whittaker jasno deklaruje swoje wsparcie.

Jeśli chce walczyć dalej, wspieram go w stu procentach. Chciałbym zobaczyć, jak wraca na szczyt. Najważniejsze, żeby odzyskał miłość do walki i rywalizacji.

Obaj zawodnicy w ostatnich latach zbudowali dobrą relację i wspólnie trenowali w klubie City Kickboxing, gdzie Whittaker przygotowuje się obecnie do przejścia do kategorii półciężkiej.

Kluczowy moment kariery

Adesanya nie zapowiada zakończenia kariery, ale jego sytuacja sportowa jest daleka od tej sprzed kilku lat. Według Whittakera wszystko sprowadza się teraz do jednego – czy były mistrz będzie w stanie ponownie rozpalić w sobie motywację, która wyniosła go na szczyt.

Zobacz takżeFrancis Ngannou poruszony porażką Adesanyi: „To sport, który potrafi złamać serce”

źródło: Main Event | foto: Zuffa LLC