Słowa Seana O’Malleya o możliwym zakończeniu kariery w 2026 roku wywołały spore poruszenie w świecie MMA. Wielu kibiców zaczęło się zastanawiać, czy jedna z największych gwiazd UFC faktycznie myśli o szybkim odejściu z klatki. Teraz Amerykanin rozwiewa wątpliwości i jasno deklaruje: na razie nigdzie się nie wybiera.

Sean O’Malley w ostatnich tygodniach zaskoczył fanów, sugerując, że za kilka lat może zakończyć karierę. Tym bardziej że „Suga” ma dopiero 31 lat, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników UFC i wciąż pozostaje w ścisłej czołówce kategorii koguciej.

Podczas media day przed galą UFC 324 w Las Vegas Amerykanin postanowił jednak doprecyzować swoje słowa. W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że nie planuje żadnego szybkiego pożegnania z MMA.

Nie widzę siebie jako kogoś, kto kończy karierę pod koniec tego roku.

– wyjaśnił O’Malley.

Dopóki jestem zdrowy, dopóki moje ciało pozwala mi walczyć, będę walczył.

Były mistrz UFC podkreślił też, że nie wyznacza sobie konkretnej daty ani liczby walk, po których odejdzie na sportową emeryturę.

Po prostu płynę z nurtem.

– dodał.

Nie ma żadnej daty ani liczby walk. To jest uczucie. Kiedy poczuję, że to koniec, wtedy to będzie koniec.

Na ten moment O’Malley koncentruje się wyłącznie na najbliższym występie. Na UFC 324 zmierzy się z Songiem Yadongiem w walce wiceliderów karty. Zwycięstwo może otworzyć mu drogę do kolejnej walki o pas – mimo serii dwóch porażek, poniesionych w starciach mistrzowskich z Merabem Dvalishvilim.

Amerykanin nie ukrywa, że ma już konkretny plan na dalszy rozwój kariery.

Jeśli wyjdę i załatwię sprawę, to następna musi być moja walka z Petrem.

– zapowiedział.

Jeśli nie, to nie wiem… ale czuję, że próbuję to sobie wymanifestować. Wyjdę, dam piękny występ i walka ja kontra Petr w Białym Domu byłaby czymś ogromnym.

Wypowiedzi O’Malleya pokazują, że mimo wcześniejszych sugestii o emeryturze, „Suga” wciąż myśli o wielkich walkach i powrocie na szczyt. Najbliższy pojedynek z Songiem Yadongiem może być kluczowy dla dalszego kierunku jego kariery.

Zobacz takżeSean O’Malley przeprasza po kontrowersji przed UFC 324: „Nie chciałem nikogo urazić”

źródło: MMA Junkie