Maska podczas face-offu, oskarżenia o rasizm i fala krytyki w sieci. Sean O’Malley zabrał głos po głośnym zachowaniu wobec Songa Yadonga. Amerykanin podkreśla, że jego intencje były zupełnie inne – i publicznie przeprosił.

Podczas pierwszego staredownu z Songiem Yadongiem przed galą UFC 324 Sean O’Malley pojawił się w maseczce ochronnej w stylu pandemicznym. Według „Sugi” miało to być jedynie żartobliwe zagranie, jednak reakcje kibiców i samego rywala były zdecydowanie negatywne.

Song uznał ten gest za niestosowny i nazwał go „rasistowskim”, sugerując, że O’Malley nawiązywał do jego chińskiego pochodzenia. Sprawa szybko nabrała rozgłosu w mediach społecznościowych.

Podczas dnia medialnego UFC 324 O’Malley odniósł się do całej sytuacji i przeprosił za swoje zachowanie.

Moje intencje nigdy nie były złe. To miał być głupi, luźny żart. Zostało to źle odebrane. Przepraszam, jeśli kogokolwiek uraziłem.

– powiedział zawodnik.

Song Yadong przyznał, że odebrał ten gest jako próbę gry psychologicznej, ale nie zamierza dalej rozdmuchiwać sprawy.

Wszystko ok, ale nie powinno być miejsca na rasizm w tym sporcie. To ma być sport. On już przeprosił. Skupiam się tylko na walce i na wygranej.

– podkreślił Chińczyk.

Walka o powrót na szczyt

Pojedynek na UFC 324 ma ogromne znaczenie dla dalszej kariery O’Malleya. Po zdobyciu pasa mistrzowskiego wagi koguciej jego gwiazda szybko rozbłysła, jednak później przyszły trudne chwile.

Amerykanin obronił tytuł tylko raz, a następnie zanotował dwie porażki z rzędu z Merabem Dvalishvilim, w tym jedną przez poddanie. Te wyniki zepchnęły go poza ścisłą walkę o mistrzostwo.

Sytuacja zmieniła się w grudniu, gdy Petr Yan pokonał Dvalishviliego i ponownie sięgnął po pas. Dla O’Malleya to ważna informacja – w przeszłości pokonał już Yana, co daje mu realne argumenty do kolejnej walki o tytuł.

„Suga” nie ukrywa, że właśnie na to liczy.

To musi być teraz walka ze mną i Petrem. Jeśli wygram w sobotę i zrobię to w dobrym stylu, to jestem następny. Walka z Yanem, na przykład w Białym Domu, byłaby ogromna.

– zapowiedział.

Wygrana nad Songiem Yadongiem może więc nie tylko zamknąć temat kontrowersji, ale też otworzyć O’Malleyowi drogę do kolejnej mistrzowskiej szansy.

Zobacz takżeCory Sandhagen wątpi w walkę z Seanem O’Malleyem: „Nie wiem, czy on naprawdę tego chce”

źródło: media day przed UFC 324 | foto: Getty Images