Przerwa Ilii Topurii ma się wkrótce zakończyć. Mistrz kategorii lekkiej po raz pierwszy od ogłoszenia absencji wskazał konkretny termin powrotu do oktagonu. Na horyzoncie jest już tylko jeden cel – zwycięzca walki Paddy Pimblett vs. Justin Gaethje.

Ilia Topuria pozostaje poza rywalizacją od czasu zdobycia pasa kategorii lekkiej zeszłego lata. Jego nieobecność wywołała lawinę spekulacji – od możliwego wakowania tytułu, przez ruch do półśredniej, aż po starcie z Islamem Makhachevem. Tymczasem dywizja rusza naprzód: w najbliższy weekend na UFC 324 Paddy Pimblett i Justin Gaethje zmierzą się o tymczasowy pas.

Pimblett otwarcie sugerował, by Topuria zrzekł się tytułu, argumentując, że blokuje to rozwój kategorii. Równolegle Arman Tsarukyan, mimo zwycięstwa nad Danem Hookerem, ponownie stracił szansę na titleshota i w teorii czeka na triumfatora walki wieczoru UFC 324.

Topuria do tej pory milczał w sprawie terminu powrotu. Teraz po raz pierwszy od ogłoszenia przerwy wskazał konkretny przedział czasowy – i jasno określił rywala.

Na X napisał krótko i konkretnie:

„Kwiecień-czerwiec.”

„Zwycięzca walki Paddy vs. Justin.”

Oznacza to, że najwcześniejszą realną datą jego powrotu jest UFC 327 w Miami. Jeśli jednak wybierze czerwiec, możliwy scenariusz to występ na gali planowanej na terenie Białego Domu – wydarzeniu, o które zabiegają m.in. Conor McGregor i Jon Jones.

Choć Topuria wielokrotnie podkreślał, że w przyszłości interesuje go starcie z Islamem Makhachevem, na razie nie zwalnia tempa w budowaniu dziedzictwa w lekkiej. Jego powrót ma zamknąć temat tymczasowego pasa i przywrócić pełną hierarchię w dywizji.

Zobacz takżeDana White ucina marzenia McGregora. White House bez Chandlera?

źródło: X / Ilia Topuria | foto: Gary A. Vasquez-Imagn Images